NEWS:

Brak zdjęcia autora artykułu Administrator
10 kwietnia 2026 r. Kielce stały się centrum merytorycznej dyskusji o zdrowiu pszczół. IX Ogólnopolska Konferencja z cyklu „Weterynaria dla pszczelarstwa” przyciągnęła do hal Targów Kielce liczne grono specjalistów, lekarzy weterynarii oraz ambitnych pszczelarzy.

Relacja z IX Ogólnopolskiej Konferencji Pszczelarskiej „Weterynaria dla pszczelarstwa”

IX konferencja weterynaria dla pszczelarstwa 2026
Fot. Teresa Kobiałka

10 kwietnia 2026 r. Kielce stały się centrum merytorycznej dyskusji o zdrowiu pszczół. IX Ogólnopolska Konferencja z cyklu „Weterynaria dla pszczelarstwa” przyciągnęła do hal Targów Kielce liczne grono specjalistów, lekarzy weterynarii oraz ambitnych pszczelarzy. Wydarzenie pod patronatem m.in. Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Głównego Lekarza Weterynarii skupiło się na aspektach prawnych, dostępności leków i praktyce klinicznej.

Konferencję otworzyli gospodarze i organizatorzy: Anita Szebla-Bartosińska (Świętokrzyski Wojewódzki Lekarz Weterynarii) oraz Marcin Raczyński (prezes VET-ANIMAL). W swoich wystąpieniach przedstawiciele mówili o strategicznym znaczeniu pszczelarstwa dla polskiego rolnictwa i konieczności ścisłego nadzoru nad zdrowiem pasiek. Głos zabrał również nowy prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego, Krzysztof Witwicki, który podkreślił, że w dobie częstego fałszowania miodu kluczowa jest diagnostyka laboratoryjna. Zaznaczył także, że istotne jest wprowadzenie jednolitych programów szkoleń pszczelarskich we wszystkich organizacjach oraz wdrożenie zintegrowanego systemu chorób, pożytków i pasiek. Rozwiązanie to działa już w województwie wielkopolskim, a teraz nadszedł czas na jego implementację w pozostałych regionach Polski.

Główna część merytoryczna konferencji została zdominowana przez tematykę zmian w przepisach i dostępności preparatów leczniczych. Lekarz weterynarii, menadżer techniczny w VET-ANIMAL, Andrzej Bober, w wykładzie pt. „Nowa ustawa o zdrowiu zwierząt – znaczenie dla pszczelarstwa w Polsce” szczegółowo omówił, co nowe regulacje oznaczają w praktyce. Skupił się na obowiązkach wynikających z unijnych i krajowych ram prawnych. Ekspert położył szczególny nacisk na restrykcyjne przepisy dotyczące obrotu pszczołami wewnątrz Unii Europejskiej, które stanowią fundament bioasekuracji naszych pasiek. Prelegent wyjaśnił, że kluczowym mechanizmem ochronnym przed zgnilcem amerykańskim jest wymóg, aby pszczoły przeznaczone do handlu pochodziły wyłącznie z rejonów, w których w promieniu 3 kilometrów nie stwierdzono obecności tej choroby. Jeszcze większy rygor dotyczy małego chrząszcza ulowego, gdzie bezpieczna strefa wolna od patogenu musi wynosić aż 100 kilometrów od miejsca pochodzenia owadów.

Fot. Teresa Kobiałka

Andrzej Bober argumentował, że prawo weterynaryjne oraz precyzyjne przepisy są jedyną skuteczną barierą, która jest w stanie zabezpieczyć krajowe pogłowie przed niszczycielskimi skutkami zgnilca, małego chrząszcza ulowego czy nowego roztocza – Tropilaelaps. Zwrócił uwagę, że kluczem do sukcesu jest legalność działań samych pszczelarzy, ponieważ tylko prowadzenie transparentnego i zgodnego z przepisami obrotu pszczołami umożliwia służbom państwowym natychmiastową i skuteczną reakcję w przypadku wystąpienia zagrożenia.

W przerwie między wykładami dr. Anna Gajda zwróciła się do słuchaczy z prośbą o wypełnienie ankiety dotyczącej strat rodzin pszczelich, do czego my również zachęcamy. Ankietę znajdziecie pod linkiem: bee-survey.com. Wypełnienie jej zajmujme tylko ok. 15 minut, a uzyskane odpowiedzi pomogą realnie oszacować straty rodzin pszczelich w poszczególnych regionach. Ma to kluczowe znaczenie np. pod kątem ewentualnego ubiegania się pszczelarzy o dodatkowe wsparcie.

Fot. Teresa Kobiałka

Wykład Jacka Parszewskiego (z Departamentu Rynków Rolnych i Energii w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich) pt. „Hybrydowy model dostępu do leków na warrozę – co zmiany w systemie wsparcia oznaczają dla sektora pszczelarskiego” koncentrował się na rewolucyjnych zmianach w systemie wsparcia walki z warrozą oraz nowym modelu dostępu do leków weterynaryjnych. Prelegent podkreślił, że sektor pszczelarski przechodzi obecnie proces głębokiej cyfryzacji, czego symbolem jest przejście na wyłącznie elektroniczną formę rozliczania wniosków w ramach 200 rodzajów interwencji Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej. Skalę potrzeb branży najlepiej obrazują dane finansowe: roczny budżet na przezimowane rodziny pszczele wynosi 80 mln zł, jednak ogromne zainteresowanie wsparciem wymusiło dołożenie dodatkowych 20 mln zł. Dzięki temu udało się uniknąć redukcji kwot wsparcia, co znacząco skróciło czas procesowania dokumentów.

Kluczowym elementem wystąpienia była zmiana relacji między pszczelarzami i lekarzami weterynarii. Jacek Parszewski zaznaczył, że organizacje pszczelarskie nie mogą już grać roli pośredników w sprzedaży leków, a dotychczasowe praktyki gościnnego handlu preparatami w ich siedzibach powinny zostać wyeliminowane. Nowy model kładzie nacisk na bezpośrednią współpracę i merytoryczny dialog między pszczelarzem a lekarzem weterynarii, który powinien wspólnie ze zleceniodawcą opracować strategię leczenia konkretnej pasieki. Resort liczy na to, że wprowadzone zmiany zachęcą lekarzy prywatnej praktyki do częstszego zajmowania się pszczołami i sprawią, że przestaną oni obawiać się tego specyficznego rynku. O tym, że zapotrzebowanie na takie usługi rośnie, świadczą twarde dane z aktualnego naboru, w którym liczba wniosków dotyczących zwalczania warrozy wzrosła z początkowych 100 do aż 647 (ten wzrost – jak uzasadnił w późniejszej dyskusji Marcin Raczyński – spowodowany był głównie tym, że wcześniej wnioski składały organizacje, a w późniejszym okresie pszczelarze indywidualnie). Docelowo hybrydowy model dystrybucji produktów weterynaryjnych ma zapewnić powszechny dostęp do refundacji, co realnie poprawi zdrowotność polskich rodzin pszczelich.

Fot. Teresa Kobiałka

Kolejny wykład, lek. wet. Agaty Andrzejewskiej, wiceprezeski ds. Produktów Leczniczych Weterynaryjnych z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych miał tytuł „Gdy leczenie w pasiece nie przebiega zgodnie z planem – co warto wiedzieć o zgłaszaniu zdarzeń niepożądanych?”. Prelegentka zdefiniowała sytuacje, które powinny wzbudzić czujność pszczelarza, wskazując, że przedmiotem zgłoszenia może być nie tylko bezpośrednia reakcja „chorobowa” po podaniu leku, ale również całkowity brak skuteczności zastosowanej terapii. Jest to szczególnie istotne w przypadku zwalczania warrozy, gdzie nieskuteczność preparatu może prowadzić do strat całych rodzin pszczelich. Ekspertka zaznaczyła również, że zgłoszeniu mogą podlegać także sytuacje, gdy lek został użyty niezgodnie z przeznaczeniem, a nawet te objawy, które są już wymienione w ulotce, ponieważ ich analiza pozwala urzędowi zweryfikować, czy dana reakcja nie zaczęła występować częściej, niż dotychczas zakładano.

Ważną częścią wykładu było wyjaśnienie drogi, jaką przebywa zgłoszenie od momentu jego wysłania. Po otrzymaniu informacji ekspert z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych dokonuje wstępnej analizy zdarzenia, po czym kontaktuje się ze zgłaszającym w celu zebrania dodatkowych szczegółów. Następnie cały opis jest tłumaczony na język angielski i przesyłany do unijnej bazy, gdzie staje się częścią zbiorczej oceny bezpieczeństwa danego produktu na poziomie europejskim. Ten przepływ informacji ma na celu stałe nadzorowanie profilu bezpieczeństwa leku obecnego na rynku.

Prelegentka zwróciła uwagę na praktyczną stronę zgłaszania, wskazując System Monitorowania Zagrożeń jako najszybszą i najprostszą metodę komunikacji. Formularz dostępny online pod adresem smz2.ezdrowie.gov.pl można wypełnić bez zbędnych formalności, takich jak logowanie czy posiadanie podpisu elektronicznego, co jest możliwe nawet z poziomu telefonu komórkowego bezpośrednio w pasiece. Podczas wypełniania wniosku kluczowe jest podanie dokładnych danych, takich jak numer serii leku, data ważności, liczba leczonych rodzin oraz precyzyjny opis zaobserwowanych objawów. Agata Andrzejewska zachęcała do dołączania wyników badań dodatkowych, na przykład raportów z badań pszczół, co znacznie ułatwia rzetelną ocenę przypadku.

Na zakończenie omówione zostały realne korzyści płynące z aktywności pszczelarzy w tym obszarze. Każde zgłoszenie ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo terapii zwierząt i może prowadzić do konkretnych zmian w dokumentacji leku, takich jak dodanie nowych ostrzeżeń czy zmiana dawkowania. Wykład uwypuklił zatem, że zgłaszanie zdarzeń niepożądanych nie jest jedynie formalnością, lecz kluczowym narzędziem ochrony zdrowia publicznego i ochrony pasiek.

Fot. Teresa Kobiałka

Bardzo mocnym punktem był ostatni wykład, który wygłosiła dr. hab. Beata Bąk, prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, pt. „Za późno znaczy za drogo – dlaczego termin leczenia decyduje o zdrowiu rodziny pszczelej?”, który miał wymiar nie tylko naukowy, lecz także praktyczny. Prelegentka udowodniła – zgodnie z tematem swojego wystąpienia – że terminowość zabiegów leczniczych to nie tylko kwestia biologii, ale i rachunku ekonomicznego każdej pasieki. W trosce o zdrowie pszczół wypunktowała najczęściej pojawiające się nieprawidłowości związane ze zbyt późnym leczeniem pszczół.

Relacja z wykładu dr. hab. Beaty Bąk, prof. UWM, dostarcza niezwykle istotnych wniosków dotyczących skutków inwazji dręcza pszczelego i błędów popełnianych przez pszczelarzy w zakresie zwalczania warrozy (czy raczej: zarządzania pasożytem w pasiece – z uwagi na to, że całkowite wyeliminowanie go nie jest możliwe). Wykładowczyni z dużą stanowczością wskazała na zjawisko pozornej oszczędności, które przejawia się poprzez wieloletnie stosowanie tych samych substancji czynnych, co prowadzi do powstawania lekooporności. Poważnym problemem jest również aplikowanie dawek mniejszych niż zalecane, wybieranie nieprawidłowych miejsc aplikacji w ulu oraz korzystanie z leków nielegalnych lub przeterminowanych.

Analiza skuteczności różnych schematów działania wykazała, że najwyższe wyniki (niemal 100%) osiąga się przy rygorystycznym przestrzeganiu założeń programu zintegrowanego. Kluczem do sukcesu jest ścisłe trzymanie się terminów zwalczania warrozy, które podzielono na cztery fazy: leczenie wspomagające – według prelegentki – powinno odbywać się wiosną, od marca do maja; wiosenno-letnie – na przełomie wiosny i lata, czyli od kwietnia do lipca. Najważniejszym elementem jest jednak letnie leczenie główne, przypadające na okres od połowy lipca do połowy września. Całość procesu zamyka jesienne leczenie wspomagające realizowane w październiku i pierwszej połowie listopada. Wykresy populacyjne jednoznacznie dowiodły, że rozpoczęcie głównego leczenia w połowie lipca pozwala utrzymać populację pasożyta na bezpiecznym poziomie, podczas gdy spóźnienie się z tą decyzją skutkuje gwałtownym i niemożliwym do opanowania wzrostem liczby roztoczy.

Podsumowując, konferencja „Weterynaria dla pszczelarstwa” zdefiniowała nowoczesnego pszczelarza jako świadomego obserwatora, który opiera swoje decyzje na monitoringu porażenia i wiedzy naukowej, a nie na rutynie. Postulat ścisłej współpracy z lekarzami weterynarii wyznacza nowy standard w ochronie zdrowia pszczół. Wydarzenie to dobitnie pokazało, że w obliczu współczesnych zagrożeń tylko profesjonalizacja i etyka w stosowaniu leków mogą zapewnić zdrowie pszczołom, a pasiekom rentowność.

Debata podczas IX Ogólnopolskiej Konferencji Pszczelarskiej „Weterynaria dla pszczelarstwa”. Fot. Teresa Kobiałka

Oprac.Teresa Kobiałka

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

z Polski


e-Prenumerata czasopisma Pasieka

z Polski