Rabata miododajna przy zbiorniku wodnym
Nic tak nie ożywia i uatrakcyjnia przestrzeni ogrodowych jak z fantazją zaprojektowany i dobrze utrzymany zbiornik wodny. Poprawa mikroklimatu, kojący szum wody, jej ruch marszczący odbicia na tafli w połączeniu z możliwością obserwacji korzystających z niej owadów daje nam spektakl, który mogłoby się oglądać całymi godzinami. To wszystko sprawia, że wnętrza ogrodowe z „oczkami” wodnymi są naprawdę wyjątkowe. Dlatego warto projektować je zarówno dla nowych przestrzeni ogrodowych, jak i uatrakcyjniać nimi już istniejące.
Na wizualizacjach przedstawiono fragment ogrodu po modernizacji. W istniejącym ogrodzie pozostawiono starsze i wyższe nasadzenia od wewnętrznej strony działki. Zachowują one mikroklimat – zapewniają osłonę przed wiatrem, słońcem, poprawiają wilgotność, a jednocześnie przesłaniają od sąsiedztwa.
Po drugiej stronie wnętrza zbudowano zbiornik wodny, który stanowi granicę zamykająca przestrzeń i jest jej niewątpliwą ozdobą. Dzieje się tak, ponieważ jest kontrapunktem dla surowej w formie pergoli i oszczędnego w wyrazie placu z paleniskiem. Zróżnicowana głębokość zbiornika i stworzenie specjalnych stanowisk dla roślin nadwodnych pozwala na obsadzenie go różnymi gatunkami, które bardzo bujnie porastają jego brzegi. Dodatkowo naturalistyczny wygląd podkreślają zarówno duże głazy jako obramowanie zbiornika, jak i atrakcyjny kamienny rzygacz wodny usytuowany w centralnej części. Wypływająca woda wprowadza ruch i dynamikę do wnętrza, natlenia wodę, porusza taflą i daje kojące wrażenia wzrokowe i słuchowe. Niskie, starannie wypielęgnowane żywopłoty korespondują z resztą wnętrza – i domykają centralną część ogrodu w jeden spójny wizualnie obszar. W projekcie przyjęto założenie, że użytkownikami ogrodu nie będą małe dzieci i nie wprowadzono zabezpieczeń przed wpadnięciem do wody.
Zbiornik wykonano w technologii membrany EPDM odporniejszej na promienie UV, rozciągliwszej i trwalszej od foli PCV. Ułożono ją na warstwie piasku stabilizowanego cementem. Pomiędzy membraną a piaskiem zastosowano 5 cm wełny mineralnej dla ochrony. Ściany zbiornika ukształtowano z odpowiednim spadkiem.
Kamienie zostały użyte dla wyznaczenia geometrycznych granic zbiornika (techniczne i wizualne) oraz jako naturalistyczne akcenty w zaplanowanych rabatach.
Na środku tafli również w koszyku posadzono miniaturową odmianę lilii wodnej ‘Perry's Magnificent’. Jest to nymphaea o kwiatach różowych wielkości mniej więcej 12 cm. Lilie wodne są źródłem pyłku dla owadów, a ich obecność w oczku wodnym sprzyja zapylaczom w jeszcze inny sposób.
Liście rozesłane płasko na tafli są znakomitym miejscem, gdzie owady mogą pić wodę bez niebezpieczeństwa utonięcia. Ponadto lilie wodne rozrastając się, ocieniają dno zbiornika, co niweluje różnicę temperatur i wymusza naturalną niewymuszoną obiegiem pompy cyrkulację wody.
W strefie przybrzeżnej, tuż nad wodą, mięta nadwodna tworzy zwartą kępę. Ta znana wszystkim z zapachu roślina jest niezwykle elastyczna w tego typu nasadzeniach. Za sprawą pokładających się pędów świetnie maskuje brzegi zbiornika (miejsca, gdzie kończy się folia). Jej gęsta kępa odbija się w tafli wody wraz z chmarą owadów zwabionych kwiatami w kolorze lila.
Rośliny w całej kompozycji sadzone są w grupach niewiększych niż 5 sztuk w zależności od rozmiarów docelowych oraz wielkości dostępnych sadzonek.
Uzyskane w ten sposób dość gęste wielogatunkowe nasadzenie o swobodnych miękkich kształtach przywodzi na myśl naturę, a jednocześnie w połączeniu z nowoczesnym w formie planem (opartym na liniach i kątach prostych) wnętrza ogrodowego i samego zbiornika stanowi bardzo ciekawy efekt. Geometryczne ramy wypełnione są miękką zróżnicowaną materią roślinną i przepojone zapachem i dźwiękami szumu liści, wody i brzęczenia owadów. Nic, tylko odpoczywać!
Dobór gatunkowy:
Uwaga: Rośliny rosnące w naszych ogrodach i na terenach zieleni to nierzadko gatunki obce. Rośliny takie mogą być w różnym stopniu inwazyjne. Przy obecnych zmianach klimatu (wzrost temperatur, zmiany warunków wodnych siedliska, brak mroźnych, śnieżnych zim) niektóre z nich mogą zacząć konkurować z roślinami rodzimymi, wypierając je, co jest niekorzystne dla bioróżnorodności. Obserwuj uważnie bliskie Ci zbiorowiska. Pod żadnym pozorem nie wyrzucaj resztek ogrodniczych (resztek po plewieniu, przyciętych pędów itp.) na tereny otwarte. Sprawdź, czy służby komunalne deponują organiczne resztki ogrodnicze w przeznaczonych do tego kompostowniach.
Zuzanna Szela

