NEWS:

Brak zdjęcia autora artykułu Wydawnictwo Pasieka
Większość z nas, myśląc o gnieździe pszczół w bajkach, widzi charakterystyczny, kopulasty kształt zwisający z gałęzi Stumilowego Lasu. Jako pszczelarze wiemy jednak, że pszczoły miodne (A. mellifera) w naturalnych warunkach wybierają osłonięte dziuple lub szczeliny skalne, a nie otwarte przestrzenie

Skąd się wziął baniaty ul w „Kubusiu Puchatku”?

Fot. Screen YouTube (Disney Junior Polska)

Większość z nas, myśląc o gnieździe pszczół w bajkach, widzi charakterystyczny, kopulasty kształt zwisający z gałęzi Stumilowego Lasu. Jako pszczelarze wiemy jednak, że pszczoły miodne (Apis mellifera) w naturalnych warunkach wybierają osłonięte miejsca, np. dziuple lub szczeliny skalne, a nie otwarte przestrzenie na drzewach. Skąd zatem wziął się ten kultowy baniaty wizerunek, tak długo utrwalany w popkulturze?

Kulturalne dziedzictwo ula słomianego

Wizerunek ten nie jest wynikiem obserwacji dzikiej przyrody, lecz echem dawnej tradycji pszczelarskiej. Kształt, który widzimy w kreskówkach, niemal idealnie odpowiada kószce (ang. skep) – tradycyjnemu ulowi w formie plecionego ze słomy lub wikliny kosza.

Kószki były standardem w europejskim (w tym angielskim) pszczelarstwie jeszcze w XIX wieku. Ich forma stała się tak silnie zakorzeniona w kulturze, że zaczęła funkcjonować jako uniwersalny symbol ula w herbach, reklamach i rycinach.

Ponadto dla ilustratora kószka jest znacznie bardziej czytelnym symbolem niż dziura w pniu drzewa – jeden rzut oka na baniasty kształt wystarczy, by odbiorca wiedział: „tu są pszczoły”, „tu jest miód”.

ilustrowana kószka
Ilustracja poglądowa. Fot. Freepik

Czytaj także: Najbardziej pszczele miasto świata

Ewolucja wizerunku w Stumilowym Lesie

Co ciekawe, pierwowzór literacki był bliższy prawdzie niż późniejsze ekranizacje. W oryginalnych ilustracjach E.H. Sheparda do książek A.A. Milne'a pszczoły wylatują zazwyczaj z naturalnych dziur w pniach drzew.

Dopiero późniejsze adaptacje, a w szczególności te ze studia Disneya, uprościły ten przekaz. Wykorzystano w nich utrwalony w popkulturze symbol kószki i dla wzmocnienia efektu wizualnego „zawieszono” ją na gałęzi. W ten sposób powstała biologiczna fantazja: ul hodowlany udający gniazdo dzikie.

Fot. Wydawnictwo Olesiejuk

Inspiracje z egzotycznych zakątków świata

Choć rysownicy Disneya bazowali głównie na europejskiej symbolice, warto zauważyć, że natura zna przypadki gniazd przypominających te z bajek. W krajach azjatyckich występują gatunki takie jak pszczoła olbrzymia (Apis dorsata), która buduje pojedyncze, ogromne plastry miodu zwisające z wysokich gałęzi.

Z kolei pszczoły bezżądłe (Meliponini) budują gniazda z mieszanki wosku i żywic roślinnych. Niektóre gatunki z tej grupy tworzą zamknięte, obłe „kokony” o nieregularnych kształtach, które mogą być przytwierdzone do gałęzi lub ukryte w szczelinach. Ciekawe gniazda buduje też pszczoła karłowata (Apis florea). Ten gatunek owija swój plaster miodu wokół cienkich gałązek krzewów. Górna część gniazda jest wyraźnie pogrubiona, tworząc charakterystyczną „czapę”, gdzie magazynowany jest miód, co nadaje całości formę zbliżoną do pękatego naczynia zawieszonego w gęstwinie.

Ilustracja poglądowa. Fot. Freepik

Gniazda os i szerszeni

W naturze to nie pszczoły, lecz osy i szerszenie europejskie budują gniazda o obłych kształtach, które zwisają z gałęzi drzew. Budowane są z masy papierowej (przetworzonego drewna) i mają kształt kuli lub elipsoidy z otworem u dołu (lub rzadziej z boku). Dla laika lub artysty, który chce stworzyć czytelny symbol „domu groźnych owadów”, gniazdo szerszenia lub osy jest wizualnie znacznie efektowniejsze niż niewidoczna dziupla w pniu drzewa. Warto dodać, że osy i szerszenie poszukują na gniazdo raczej miejsc osłoniętych. Najczęściej zakładają kolonie wewnątrz starych drzew, w opuszczonych budkach lęgowych dla ptaków, na poddaszach lub w szczelinach murów.

W przypadku szerszenia azjatyckiego (Vespa velutina) budowanie gniazd na otwartej przestrzeni, wysoko w koronach drzew, jest zachowaniem bardzo charakterystycznym i znacznie częstszym niż u naszego rodzimego szerszenia europejskiego. Jednak w czasach, kiedy A. A. Milne pisał swoją książkę dla dzieci, szerszenie te nie występowały w Anglii.

Baniaty ul z „Kubusia Puchatka” to fascynujący przykład tego, jak symbol pszczelarski (ule słomiane) przenika do masowej wyobraźni, wypierając fakty biologiczne. Choć dla pszczelarza jest to oczywisty błąd merytoryczny, dla artysty pozostaje niezastąpionym skrótem myślowym, który od blisko stu lat kojarzy się z poszukiwaniem „małego co nieco”.



 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

ze świata


ze świata