NEWS:

Brak zdjęcia autora artykułu Wydawnictwo Pasieka
Czy technologia 5G wpływa na pszczoły? Co mówią badania na ten temat? Wokół sieci 5g narosło wiele mitów, a te w kontekście pszczół rozwiewamy w tym artykule.

Co wiemy o wpływie technologii 5G na pszczoły?

Wpływ 5g na pszczoły
Fot. Freepik

Współczesne pszczelarstwo mierzy się z szeregiem wyzwań, od zmian klimatycznych po inwazyjne patogeny, jednak w ostatnich latach w debacie publicznej pojawił się nowy, budzący silne emocje wątek. Mowa o wdrażaniu standardu łączności 5G, który przez część opinii publicznej oraz środowisk proekologicznych został okrzyknięty głównym winowajcą masowego wymierania zapylaczy.

Alarmistyczne doniesienia, krążące głównie w mediach społecznościowych, sugerują, że promieniowanie elektromagnetyczne w tym pasmie ma doprowadzać do chronicznego stresu owadów, ich całkowitej dezorientacji w terenie, a w konsekwencji do rozpadu całych kolonii. Jak informuje portal Demagog, rzetelna weryfikacja badań naukowych pozwala jednak na znacznie bardziej stonowane i optymistyczne wnioski.

Błędne interpretacje

Fundamentem obaw dotyczących technologii 5G są często błędne interpretacje prac badawczych lub wyciąganie wniosków z eksperymentów prowadzonych w specyficznych warunkach. Choć naukowcy pochylali się nad kwestią wpływu pól elektromagnetycznych na pszczoły, dotychczasowe analizy nie potwierdziły tezy o wzroście śmiertelności pszczół miodnych pod wpływem tego sygnału.

W literaturze przedmiotu wskazuje się co prawda na pewne teoretyczne ryzyka, takie jak potencjalne trudności z powrotem pszczół do ula czy zmiany w tempie wylęgu matek, jednak zjawiska te nie mają charakteru masowego ani jednoznacznie destrukcyjnego dla populacji.

Kluczowym aspektem jest tutaj metodologia: większość badań budzących niepokój odbywała się w izolowanych warunkach laboratoryjnych, gdzie owady poddawano dawkom promieniowania wielokrotnie przewyższającym te, z którymi mają styczność w naturze. W rzeczywistym środowisku, gdzie na zachowanie pszczół wpływa masa zmiennych, takich jak siła wiatru czy wilgotność, przełożenie tych wyników na codzienność pasieki jest niezwykle trudne i często nieuzasadnione.

Petycja do Ministerstwa Rolnictwa w 2020 r.

Ciekawym przykładem „gorączki 5G” była petycja skierowana do polskiego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w 2020 roku. Jej autorzy, opierając się na rzekomych dowodach naukowych, twierdzili, że nowa sieć doprowadzi do przegrzania organizmów pszczół. Rzetelna weryfikacja przeprowadzona przez specjalistów z Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji wykazała jednak, że badanie, na które powoływali się sygnatariusze, było w istocie symulacją komputerową, a nie testem na żywych organizmach. Wynikało z niej, że w najbardziej skrajnym, teoretycznym scenariuszu całodobowej ekspozycji, temperatura ciała owada mogłaby wzrosnąć o zaledwie 0,26°C.

Odwrócenie uwagi od realnych problemów

Skupianie uwagi na technologii 5G odciąga niestety uwagę od realnych i udowodnionych zagrożeń, przed którymi stoi dzisiejsza apidologia. Prawdziwe przyczyny spadku liczebności zapylaczy są znacznie bardziej prozaiczne i bezpośrednio związane z działalnością człowieka oraz transformacją krajobrazu. Do najważniejszych czynników degradujących populacje pszczół należy zaliczyć drastyczne kurczenie się naturalnych siedlisk i bazy pożytkowej, co jest wynikiem monokultur rolniczych oraz postępującej urbanizacji.

Równie niszczycielskie jest niewłaściwe stosowanie środków ochrony roślin, zwłaszcza pestycydów z grupy neonikotynoidów, oraz inwazja obcych gatunków roślin, które wypierają rodzimą florę niezbędną do zrównoważonej diety owadów.

Nie bez znaczenia pozostaje również globalna zmiana klimatu, która rozregulowuje naturalny rytm przyrody. Rosnące średnie temperatury powodują asynchronię między okresem kwitnienia roślin a aktywnością pszczół. Szczególnie alarmujące są dane dotyczące trzmieli w Ameryce Północnej, których populacja w niektórych regionach spadła o połowę w ciągu ostatnich kilku dekad, wykazując korelację właśnie ze wzrostem temperatury, a nie z infrastrukturą telekomunikacyjną.

Ochrona pszczół jest bezdyskusyjnym priorytetem, gdyż od ich kondycji zależy aż jedna trzecia światowej produkcji żywności oraz stabilność całego ziemskiego ekosystemu.

Zamiast ulegać niepotwierdzonym obawom dotyczącym nowych technologii, środowisko pszczelarskie i naukowe powinno koncentrować się na promowaniu zrównoważonego rolnictwa, tworzeniu pasów kwietnych i walce z ociepleniem klimatu. To właśnie te działania stanowią realny fundament bezpieczeństwa naszych pasiek i globalnego systemu żywieniowego.

Źródło: Demagog

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

ze świata


ze świata