NEWS:


Szerszeń azjatycki w Małopolsce. Od internetowej obserwacji do odnalezienia gniazda

Październik 2026 roku przyniósł niepokojące informacje o wystąpieniu szerszenia azjatyckiego (Vespa velutina) w okolicach Krakowa. To, co początkowo było pojedynczą obserwacją zamieszczoną w internecie, w ciągu kilkunastu dni przerodziło się w działania terenowe z udziałem naukowców, pszczelarzy i przedstawicieli służb ochrony przyrody. Ich celem było potwierdzenie obecności gatunku, zebranie materiału do badań, obserwacja lotów owadów oraz odnalezienie gniazda.

Pierwsze sygnały w internecie

26 września 2026 roku na portalu iNaturalist zamieszono zdjęcie niezidentyfikowanego owada (wpisu dokonał użytkownik posługujący się pseudonimem „bomby_garu”). Użytkownicy wskazali w komentarzach, że może to być Vespa velutina. Późniejsza ocena fotografii potwierdziła prawidłowość tej identyfikacji. Obserwacja nie wywołała jednak wówczas szerszej reakcji w polskim środowisku pszczelarskim.

Kolejna informacja pojawiła się 11 października na forum pszczelarskim Ambrozja. Grzegorz Małek (pseudonim „Pisiorek”) opublikował zdjęcia ze swojej pasieki w Wielkiej Wsi pod Krakowem. Widoczne na nich owady odpowiadały cechom szerszenia azjatyckiego. Dzień później Michał Smyk udostępnił na Facebooku fotografie Grzegorza Małka wraz z informacją o podejrzeniu wystąpienia tego gatunku. Wówczas sprawa zaczęła przyciągać uwagę kolejnych osób, a wiadomości o możliwej obecności Vespa velutina w Małopolsce zaczęły rozprzestrzeniać się w mediach społecznościowych.

Od rozpoznania do działania

12 października rozpoczęto działania mające na celu zweryfikowanie sytuacji i rozpoznanie terenowe. Nawiązano kontakt z Michałem Smykiem i Grzegorzem Małkiem, a następnie rozpoczęto rozmowy z naukowcami oraz pszczelarzami mającymi doświadczenie w obserwacji i zwalczaniu szerszeni. W konsultacjach i przygotowaniach do wyjazdu uczestniczyli dr hab. Paweł Migdał (prof. uczelni) z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, dr Łukasz Nicewicz z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Helena Proková ze Słowacji, mgr Bartłomiej Molasy i dr Joanna Kajzer-Bonk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także pszczelarze Karel Ostarek i Henryk Hudy, od lat zajmujący się problematyką szerszeni. Istotne znaczenie miała również ocena dr. Waldemara Żyły, jednego z nielicznych specjalistów w Polsce zajmujących się osowatymi, który na podstawie otrzymanych fotografii jednoznacznie potwierdził identyfikację owadów jako Vespa velutina. W międzyczasie pszczelarz Mateusz Drabek zgłosił wystąpienie szerszenia azjatyckiego w pasiece zlokalizowanej na terenie kampusu Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Oznaczało to konieczność sprawdzenia nie tylko stanowiska w Wielkiej Wsi, ale również drugiej lokalizacji.

fot. Henryk Hudy

Rozpoznanie terenowe w Wielkiej Wsi

14 października dwie grupy specjalistów rozpoczęły działania w okolicach Krakowa. Pierwsza udała się do pasieki w Wielkiej Wsi (przy ulicy Centralnej). W jej skład weszli dr Łukasz Nicewicz, Karel Ostarek i Henryk Hudy. Na miejscu obserwowano liczne szerszenie, chwytano osobniki do badań oraz analizowano ich zachowanie i kierunki lotu, próbując ustalić położenie gniazda. Udało się schwytać kilkanaście owadów, wśród których znajdowała się co najmniej jedna matka. Obserwowane szerszenie odlatywały w kierunku wschodnim. Druga grupa, w której znaleźli się Wojciech Solarz, Bartłomiej Molasy i Joanna Kajzer-Bonk oraz dwie osoby z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie, prowadziła działania w innej pasiece. Tam również chwytano szerszenie do badań, jednak obserwowane osobniki pojawiały się pojedynczo. Niską aktywność owadów mogły tłumaczyć niekorzystne warunki pogodowe — było zimno i zaczynał padać deszcz. Zauważono, że szerszenie odlatywały w kierunku zachodnim, a więc innym niż osobniki obserwowane przy ul. Centralnej. Po schwytaniu kilku owadów druga grupa dołączyła do zespołu pracującego w Wielkiej Wsi. Wojciech Solarz rozpoczął poszukiwanie gniazda w Dolinie Kluczwody, podążając za obserwowanymi szerszeniami. Jego doświadczenie ornitologiczne i umiejętność śledzenia lotu owadów okazały się szczególnie przydatne podczas tych poszukiwań. Gniazdo odnaleziono na topoli, na wysokości około 10–15 metrów nad ziemią. Jego średnicę oszacowano wstępnie na około 60–80 cm. Aby sprawdzić reakcję owadów, uderzono w pień drzewa. W odpowiedzi z gniazda zaczęły wychodzić liczne szerszenie. Ich duża liczba wskazywała, że kolonia pozostawała aktywna, a robotnice nie zakończyły jeszcze sezonu. Nie oznaczało to jednak, że można było na tej podstawie określić dokładną liczebność rodziny ani liczbę znajdujących się w gnieździe przyszłych matek.

fot. Henryk Hudy

Termin obserwacji miał szczególne znaczenie, gdyż w październiku część młodych, unasienionych samic Vespa velutina może już opuszczać gniazdo i poszukiwać miejsc do zimowania. Można było mieć nadzieję, że część z nich nadal pozostaje w kolonii, a sprawna interwencja umożliwi ograniczenie liczby samic, które mogłyby założyć nowe gniazda w kolejnym sezonie. Było to jednak przypuszczenie wymagające weryfikacji. Mimo odnalezienia gniazda, zespół nie mógł przystąpić do jego natychmiastowej likwidacji. Konstrukcja znajdowała się wysoko na drzewie, a jej usunięcie wymagało odpowiedniego sprzętu, przygotowania i zachowania procedur bezpieczeństwa. Dlatego interwencji nie udało się przeprowadzić.

fot. Henryk Hudy

Kolejny trop na terenie kampusu AGH

Po zakończeniu działań w Wielkiej Wsi, grupy udały się do pasieki na terenie kampusu AGH w Krakowie. Na miejscu Mateusz Drabek przekazał schwytanego wcześniej szerszenia. Jak poinformował, owad został złapany 1 października 2026 roku. Bartłomiej Molasy zabezpieczył go do dalszych badań.

Warunki pogodowe nie sprzyjały obserwacjom. Było zimno, lekko kropił deszcz, a pszczoły nie opuszczały uli. Zaobserwowano tylko osy. Bartłomiej Molasy dzień wcześniej sprawdzał już teren w poszukiwaniu gniazda, jednak bez rezultatu. Lokalizacja na terenie kampusu AGH znajduje się około 11 km od stanowiska w Wielkiej Wsi. Odległość ta, w połączeniu z brakiem bezpośrednich obserwacji szerszeni podczas wizyty, nie pozwalała rozstrzygnąć, czy chodzi o osobniki pochodzące z odnalezionego gniazda, czy też o odrębną kolonię. Nie można było zatem przesądzać, że w okolicy kampusu znajduje się drugie gniazdo. Konieczne są dalsze obserwacje i monitoring. W tym celu pozostawiono pułapkę, którą Bartłomiej Molasy miał sprawdzać w kolejnych dniach. Wyniki monitoringu pomogą ustalić, czy szerszenie nadal pojawiają się w tym miejscu i czy istnieją przesłanki do dalszego poszukiwania gniazda.

fot. Henryk Hudy

Liczy się czas i współpraca

Opisane wydarzenia pokazują, jak istotne jest sprawne przekazywanie informacji o podejrzeniu wystąpienia inwazyjnego gatunku obcego. Pierwsza obserwacja pojawiła się w internecie już pod koniec września, ale dopiero kolejne zgłoszenia i ich rozpowszechnienie w mediach społecznościowych doprowadziły do intensyfikacji działań. W przypadku szerszenia azjatyckiego szybka weryfikacja obserwacji ma szczególne znaczenie. Gatunek ten stanowi zagrożenie dla pszczół miodnych i innych owadów, a jego obecność może powodować poważne problemy w pasiekach. Wykrycie aktywnego gniazda daje szansę na podjęcie działań ograniczających dalsze rozprzestrzenianie się populacji, choć skuteczność interwencji zależy m.in. od terminu, warunków terenowych i możliwości organizacyjnych. Równie ważne jest, by podejrzanych osobników nie identyfikować wyłącznie na podstawie niezweryfikowanych komentarzy w internecie. Zdjęcia powinny zostać ocenione przez osoby mające odpowiednią wiedzę, a zgłoszenie należy przekazać właściwym służbom. Nie należy samodzielnie zbliżać się do gniazda ani podejmować prób jego usunięcia.

fot. Henryk Hudy

Wydarzenia z października 2026 roku w Małopolsce pokazują, że skuteczna reakcja wymaga współpracy pszczelarzy, naukowców, specjalistów od osowatych oraz odpowiednich instytucji. Każda wiarygodna obserwacja może mieć znaczenie, a sprawny przepływ informacji może zdecydować o tym, czy uda się zareagować, zanim gatunek zdąży się szerzej rozprzestrzenić.

Najważniejsze jest, abyśmy nie przeoczyli kolejnych sygnałów. Obserwacje z Wielkiej Wsi i Krakowa wymagają dalszego monitoringu, a odnalezienie gniazda to dopiero początek działań niezbędnych do oceny skali zagrożenia i ograniczenia ryzyka dalszego rozprzestrzeniania się szerszenia azjatyckiego.

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

z Polski


e-Prenumerata czasopisma Pasieka

z Polski

Prenumerata „Pasieki” Czasopismo „Pasieka” to pismo dla pszczelarzy z pasją. Wydawane jako dwumiesięcznik w ciągu roku ukazuje się 6 numerów. Zamawów prenumeratę roczną - obejmuje...

Czym jest e-Prenumerata? e-Prenumerata to pełny dostęp do książek i numerów czasopisma „Pasieka” w aplikacji mobilnej oraz w serwisie w www.pasieka24.pl Wszystkie numery czasopisma „Pasieka” oraz książek w „Biblioteczce...

Ostatnio dodane

Szerszeń azjatycki w Małopolsce. Od internetowej obserwacji do odnalezienia...

z Polski

Aneta Strachecka, 15-10-2026

Rok pszczelarski 2027. ARiMR ogłasza nabór wniosków o dofinansowanie...

z Polski

Wielińska Agnieszka, 09-10-2026

Podziękuj Pszczole – w Kleczy Dolnej powstała miododajna rabata...

z Polski

Wielińska Agnieszka, 07-10-2026

Personalizowane etykiety na miód – jak wyróżnić swoją pasiekę...

Porady pszczelarskie

Wielińska Agnieszka, 05-10-2026

Z artykułu dowiesz się m.in.: jak przebiegała XIX edycja Świętokrzyskiego...

Pasieka 6/2026

Staniszewska Patrycja, 05-10-2026

Z artykułu dowiesz się m.in.: jak przebiegały obchody Roku Dzierżonowskiego...

Pasieka 6/2026

Maciej Sylwester Bryś, 05-10-2026

Z artykułu dowiesz się m.in.: jak międzynarodowe projekty badawcze pomagają...

Pasieka 6/2026

Witkowska Paulina, 05-10-2026

Z artykułu dowiesz się m.in.: jak mrówki udzielają sobie pomocy...

Pasieka 6/2026

Jaroński Jakub , 05-10-2026

Z artykułu dowiesz się: jak nieprzewidywalna pogoda i słabnięcie Golfstromu...

Pasieka 6/2026

Ciężadło Anna, 05-10-2026