Jak przygotować pszczoły do zimowli?
Zimowla to dla pszczół czas najtrudniejszy, a dla pszczelarza – najważniejszy test, czy jego letnia i jesienna praca była wykonana prawidłowo. Od odpowiedniego przygotowania rodzin zależy nie tylko przetrwanie owadów, ale i siła pasieki w kolejnym sezonie. Mawia się przecież, że zimowla to nie koniec sezonu pszczelarskiego, a początek nowego! Silne, zdrowe i dobrze zakarmione rodziny już wczesną wiosną będą zdolne wykorzystać pierwsze pożytki, takie jak wierzba, mniszek czy rzepak. Sprawdźmy więc krok po kroku, jakie działania trzeba podjąć, by pszczoły bezpiecznie przetrwały zimę.
Jakie zapasy inwertu wystarczą na jedną rodzinę pszczelą?
Pszczoły w czasie zimowli nie latają po pokarm, dlatego ich przeżycie zależy od zgromadzonych zapasów. Pszczelarz powinien zadbać, by każda rodzina otrzymała odpowiednią ilość syropu cukrowego lub gotowego inwertu. Standardowo przyjmuje się, że rodzina pszczela potrzebuje około 15–20 kg zapasów pokarmu na okres zimowli.
Warto podkreślić, że najczęściej podaje się syrop cukrowy lub syrop inwertowany niż ciasto dla pszczół, które częściej podaje się na wiosnę – z uwagi m.in. na stałą konsystencję i delikatniejszy zapach. Przewaga inwertu nad domowym syropem cukrowym w kontekście karmienia zimowego jest taka, że syrop inwertowany składa się z już przetworzonych cukrów prostych i pszczoły nie spracowują się przy jego przerabianiu. Niektórzy twierdzą, że nie powinno się karmić pszczół ciastem na zimę – nie jest to prawda, aczkolwiek jest to mniej popularne rozwiązanie. Pszczoły pobierają ciasto dłużej niż syrop i potrzebują do jego przerobienia wody (a jak wiadomo – tej nie magazynują, tylko przynoszą ją ze środowiska, co wymaga dodatkowego wysiłku). Niedożywienie w zimie jest bardzo niebezpieczne – prowadzi do osypania się rodzin, natomiast zbyt duża ilość syropu również nie jest wskazana – może ograniczyć przestrzeń czerwienia matki na przedwiośniu. Najlepsze efekty daje regularne uzupełnianie zapasów w drugiej połowie sierpnia i we wrześniu.
Jak ułożyć gniazdo i ocieplić ul, by poprawić wentylację zimą?
Układanie gniazda to jeden z kluczowych etapów przygotowania do zimy. Ramki powinny być ustawione tak, aby w środku znalazły się plastry z zapasem pokarmu i czerwiem, a na skrajach – ramki mniej wartościowe. Gniazdo dostosowuje się do wielkości rodziny: zbyt obszerne będzie prowadziło do wychładzania, zbyt małe – do przegrzewania i osłabienia wentylacji.
Wentylacja w zimie jest równie ważna jak ocieplenie. Pszczoły oddychają, wydzielają parę wodną i dwutlenek węgla, a nadmiar wilgoci może prowadzić do pleśnienia plastrów i chorób. Dlatego w wielu pasiekach stosuje się specjalne maty (np. maty filcowe grube lub całoroczne maty izolujące), które pozwalają utrzymać właściwy mikroklimat wewnątrz ula, a jednocześnie zapobiegają nadmiernej kondensacji pary wodnej. Dobre ocieplenie gniazda i odpowiednia wentylacja sprawiają, że pszczoły zimują spokojniej, a wiosną szybciej rozpoczynają rozwój.
Jakie ramki warto usunąć podczas jesiennego przeglądu ula?
Jesienny przegląd to czas porządkowania gniazda. Pszczelarz powinien usunąć stare, ciemne i zanieczyszczone plastry, które mogłyby stać się siedliskiem chorób. Takie ramki nie nadają się do zimowli.
Należy też zabrać ramki z dużą ilością pustych komórek po czerwiu trutowym oraz te, które nie są obsiadane przez pszczoły. Dzięki temu kłąb zimowy formuje się w zwartej części gniazda, co ułatwia utrzymanie ciepła i zapewnia stały dostęp do pokarmu. Ramki z resztkami pyłku warto przesunąć w głąb gniazda, bo mogą być cennym źródłem białka na przedwiośniu.
Kiedy jest najlepszy termin na założenie izolatora do jesiennej izolacji matki?
Izolator do jesiennej izolacji to praktyczne narzędzie, które pozwala pszczelarzowi kontrolować czerwienie matki pszczelej. Jesienią stosuje się go w celu ograniczenia składania jajeczek – dzięki temu rodzina wchodzi w zimę z pszczołami „długowiecznymi”, które nie będą obciążone wychowem larw.
Najlepszym terminem założenia izolatora jest początek września. Wtedy matka pszczela ma jeszcze możliwość złożyć ograniczoną ilość jajeczek, z których rozwiną się młode pszczoły zimowe. Zbyt późne zastosowanie izolatora może spowodować, że w ulu zabraknie młodych robotnic zdolnych do długiej zimowli. Z kolei zbyt wczesne ograniczenie czerwienia osłabi rozwój rodziny i zmniejszy jej liczebność przed zimą.
Dzięki izolatorowi łatwiej jest także przeprowadzić późne leczenie przeciwko warrozie, ponieważ pszczoły są wtedy wolne od czerwiu zasklepionego, w którym pasożyt mógłby się rozwijać. To dodatkowa korzyść, która poprawia zdrowotność rodziny.
Tym, którzy chcą wiedzieć więcej, polecamy książkę Wołodymyra Małychina „Pszczelarstwo – powrót do natury”.
Jak siła rodziny wpływa na zimowlę?
Jednym z kluczowych warunków dobrej zimowli jest odpowiednia siła rodziny pszczelej. Rodzina licząca jesienią 8–10 ramek pszczół w ulu wielkopolskim to optymalna liczebność, która gwarantuje utrzymanie kłębu zimowego i sprawne dogrzewanie gniazda. Zbyt małe, osłabione rodziny, liczące jedynie kilka ramek, bardzo często nie są w stanie samodzielnie przetrwać trudnych miesięcy.
Dlatego jesienią, jeszcze przed zakarmianiem, warto ocenić siłę każdej rodziny. Jeżeli w pasiece znajdują się rodziny słabsze, najlepiej połączyć je (na przykład metodą „na gazetę”) z rodziną o podobnej kondycji, tworząc jedną, dobrze rokującą jednostkę. Silne rodziny wchodzące w zimę wytwarzają również więcej ciepła, co pozwala im oszczędniej gospodarować energią. W efekcie zużywają mniej zapasów i wychodzą z zimowli w lepszej kondycji, gotowe do szybkiego rozwoju i wykorzystania pierwszych pożytków.
Jak ocenić zdrowotność rodzin pszczelich przed zimą?
Nie mniej ważna od siły rodziny jest jej zdrowotność. Pszczoły, które przystępują do zimowli porażone przez warrozę, nosemozę czy grzybice, bardzo rzadko dożywają wiosny w dobrej kondycji. Dlatego jesień to ostatni moment, aby skutecznie przeprowadzić zabiegi zwalczające warrozę. Najlepsze efekty uzyskuje się wtedy, gdy w ulu nie ma już czerwiu zasklepionego – roztocze nie mają wówczas miejsca, by się ukryć, a leczenie dociera do wszystkich pasożytów na pszczołach dorosłych.
W polskich pasiekach najczęściej stosuje się preparaty mające w składzie kwasy organiczne (np. paski z kwasem szczawiowym, kwas mrówkowy) oraz na bazie tymolu. Ich użycie powinno być dostosowane do temperatury i kalendarza prac pasiecznych. Czasami również warto sięgnąć po produkt leczniczy, taki jak VarroMed, produkt dostępny bez recepty weterynaryjnej. Na zdrowotność wpływa także stan plastrów i higiena pasieki. Stare, ciemne plastry są siedliskiem zarodników chorób i toksyn – jeśli w gnieździe zostaną na zimę, mogą osłabić rodzinę.
Jakie są najczęstsze błędy pszczelarzy w przygotowaniach do zimowli?
Choć wielu pszczelarzy wie, jak ważna jest zimowla, to jednak wciąż popełniane są błędy, które mogą kosztować całą rodzinę pszczelą.
Najczęstsze z nich to:
- Zbyt późne zakarmianie – jeśli pszczelarz poda syrop dopiero w październiku, pszczoły mogą nie zdążyć go przerobić i zasklepić. Niespożyty pokarm zacznie fermentować, a rodzina wejdzie w zimę z niedoborami. Trzeba również pamiętać o odpowiedniej ilości pokarmu. Głodne pszczoły nie przetrwają zimy!
- Pozostawienie zbyt dużego gniazda – jeśli pszczoły mają więcej ramek, niż są w stanie obsiąść w postaci kłębu. W efekcie część zapasów zostanie poza jego zasięgiem i nie zostanie wykorzystana.
- Niedokładna kontrola matek – rodziny ze starą, słabo czerwiącą matką często giną zimą. Brak odpowiedniej wymiany królowych to jeden z najczęstszych błędów w gospodarce pasiecznej.
- Brak zabezpieczenia ula przed gryzoniami – myszy i inne drobne ssaki potrafią dostać się do ula zimą, niszcząc zapasy i powodując niepokój rodziny, co nierzadko kończy się jej stratą.
Świadomość tych błędów i unikanie ich w praktyce to połowa sukcesu. Pszczoły są w stanie przetrwać nawet surową zimę, jeśli tylko pszczelarz nie utrudni im tego niewłaściwymi decyzjami.
Podsumowanie
Przygotowanie pszczół do zimowli to cały zestaw działań: od podania odpowiedniej ilości inwertu, przez właściwe ułożenie gniazda i zastosowanie izolacji, po usunięcie niepotrzebnych ramek, kontrolę zdrowotności i ocenę siły rodzin, a także walkę z warrozą. Każdy pszczelarz, niezależnie od doświadczenia, powinien pamiętać, że zimowla to fundament przyszłorocznych zbiorów.
Dobrze zazimowane rodziny są wiosną silne, zdrowe i gotowe do pracy. To właśnie one jako pierwsze wykorzystają pożytki z wierzby, rzepaku czy sadów owocowych.