NEWS:

  • W wydaniu drukowanym strona: 58

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • dlaczego ważna jest strategia na wypadek chorób pszczół, nawet tych, które jeszcze nie występują;
  • czym wszolinka pszczela zaskoczyła naukowców;
  • jak cięcia finansowe administracji DonaldaTrumpa zaszkodziły pszczołom.

Dylemat w walce ze szkodnikami

W czasopiśmie „Insect Science” ukazał się artykuł włoskich naukowców zajmujących się zdrowiem pszczół miodnych na temat dylematu: czy zwalczać szkodniki za cenę zabijania rodzin pszczół miodnych, czy zgodzić się na współistnienie i starać się kontrolować populację. W Unii Europejskiej choroby, które dotykają pszczół miodnych, takie jak: zgnilec amerykański, warroza, inwazja małego chrząszcza ulowego i inwazja pasożyta Tropilaelaps należą do kategorii D, E (warroza także do C). W związku z tym ich wystąpienie na danym obszarze wymaga podjęcia działań przez służby, które mają na celu zapobieganie ich dalszemu rozprzestrzenianiu się między krajami członkowskimi i podjęcie szczególnych środków kontroli. Nie należą jednak do kategorii A i B, a więc ich pojawienie się nie wymaga obowiązkowej eradykacji (wyeliminowania). To rodzi szereg dylematów.

Fot. 1. Varroa destructor. Fotografia ze zbiorów USGS Bee Lab. Fot. USGS Bee Lab
zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Czy świeżo wygryzione robotnice są „czystą kartą”?

W świecie pszczelarstwa powszechnie przyjęto założenie, że młode pszczoły, tuż po wygryzieniu się z komórki, posiadają coś w rodzaju „czystej karty”, która zapewnia im nietykalność w ulu, nawet jeżeli biologicznie pochodzą z innej rodziny i zostały umieszczone w nowym ulu przez pszczelarza. Hipoteza ta sugeruje, że ich ciała nie wydzielają jeszcze specyficznych feromonów (konkretnie węglowodorów aromatycznych), dzięki czemu strażniczki nie traktują ich jako intruzów. Czy jednak ta popularna teoria znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych?

Kanadyjski zespół naukowców postanowił przyjrzeć się bliżej tej kwestii. Zauważyli, że choć hipoteza „czystej karty” jest powszechnie akceptowana, brakuje solidnych dowodów empirycznych, które by ją potwierdzały. Badacze nie kwestionowali obserwacji, że obce, świeżo wygryzione pszczoły są zwykle akceptowane w ulu. Skupili się na przetestowaniu przyczyny tego zjawiska. Czy jest to związane z brakiem specyficznego składu chemicznego na kutikuli młodych pszczół, czy może strażniczki uczą się stopniowo rozpoznawać ich zapach i traktują później jako swój?

Aby zweryfikować te hipotezy, przeprowadzono eksperyment z udziałem kilku niewielkich uli (prawdopodobnie typu mini plus) zamieszkanych przez ok. 5000 pszczół. Matki w tych ulach były siostrami i zaplemniono je podobną pulą nasienia. Rodziny podzielono na dwie grupy:

  • grupa kontrolna: rodzina prowadzona zwyczajnie z regularnym cyklem wychowu czerwiu.
  • grupa eksperymentalna: z której regularnie usuwano czerw kryty przez ponad 20 dni, aby umożliwić starszym robotnicom kontakt tylko z nowymi eksperymentalnymi zapachami młodych pszczół.
zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Ku zaskoczeniu badaczy, wyniki eksperymentu nie potwierdziły hipotezy uczenia się. Nie stwierdzono istotnych różnic w poziomie agresji wobec obcych pszczół między osobnikami wychowywanymi z młodymi pszczołami a tymi, które były ich pozbawiane. Oznacza to, że hipoteza „czystej karty” pozostaje najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem akceptacji młodych pszczół w ulu. Choć badanie nie przyniosło przełomowych odkryć, ma istotne znaczenie dla pszczelarstwa. Pokazuje, że wciąż wiele pozostaje do odkrycia w kwestii komunikacji i zachowań społecznych pszczół. Co więcej, badanie to wskazuje kierunki dalszych poszukiwań. Jak już wielokrotnie podkreślałem, pisząc do „Pasieki”, niepotwierdzenie (czyli sfalsyfikowanie) opracowanej hipotezy naukowej niesie ze sobą taką samą, jeżeli nie wyższą, wartość niż potwierdzenie.

Źródło: Rueppell O, De Jong K, Herman JJ, Randall C. Testing learning as alternative to the blank slate hypothesis in the honey bee, Apis mellifera. PLoS One. 2025 Jun 9;20(6):e0325591. doi: 10.1371/journal.pone.0325591. PMID: 40489523; PMCID: PMC12148108.

Wszolinka: mistrzyni przyczepności – owadzi Pudzian

Wszolinka pszczela (Braula coeca), znana również jako mucha Braula, choć potocznie nazywana przez pszczelarzy „wszą pszczelą”, w rzeczywistości jest muchówką, blisko spokrewnioną ze słynną muszką wywilżną karłowatą (Drosophila melanogaster). W odróżnieniu jednak od muszki wszolinka utraciła skrzydła w procesie ewolucji, stając się wysoce wyspecjalizowanym pasożytem, który przemieszcza się, przyczepiając się do ciała pszczoły miodnej. W ten sposób „leci” na pszczole niczym Fremen dosiadający czerwia pustyni na planecie Arrakis, wczepiając się hakami pod jego łuski1.

Fot. 2. Wszczolinka pszczela.
Fot. Thies H. Büscher, Nienke N. Bijma, Fabian Bäumler, Christian W. W. Pirk, Sebastian Büsse, Lars Heepe, Stanislav N. Gorb
zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Büscher, Thies H. et al. “The exceptional attachment ability of the ectoparasitic bee louse Braula coeca (Diptera, Braulidae) on the honeybee.” Physiological Entomology 47 (2021): 83–95.

Cięcia finansowe duetu Trumpa i Muska zagroziły bezcennym zbiorom pszczół

Na początku bieżącego roku w USA powstała nowa instytucja Departament Efektywności Rządowej (DOGE), której celem jest ograniczenie nadmiernych wydatków państwowych, w tym na badania naukowe. W praktyce doprowadziło to do masowych zwolnień urzędników państwowych w Stanach Zjednoczonych oraz nagłego niczym merytorycznym nieuzasadnionego ograniczenia grantów i dofinansowań. Jedną z instytucji dotkniętych tymi cięciami jest Eastern Ecological Science Center w hrabstwie Prince George4, które zajmuje się badaniem wszystkich pszczół, w tym dzikich, na terenie Stanów Zjednoczonych. Praca tej instytucji ma jednak znaczenie globalne, ponieważ ich zbiory i badania są dostępne dla naukowców z całego świata. Zarówno autor „Przeglądu”, jak i Wydawnictwo Pasieka wielokrotnie korzystało z ich bazy makrofotografii opublikowanej w domenie publicznej5.

Fot. 4. Fotografia ze zbiorów USGS Bee Lab. Fot. USGS Bee Lab
zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Jakub Jaroński



 \"WydanieZamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"