Rabata miododajna na zielonym dachu carportu
Zielone dachy to nie tylko niezwykle estetyczne rozwiązania architektoniczne. To także – a może nawet przede wszystkim – rozwiązania ekologiczne. Obsadzony żywymi roślinami dach pełni przyrodnicze funkcje w ekosystemie. Rośliny produkują tlen i wiążą dwutlenek węgla. Zielony dach jest świetnym sposobem ekologicznego zagospodarowania wód opadowych. Deszcz spadający na porośnięty zielenią okap nie spływa w ciągu kilkunastu sekund do rynien i kanalizacji, lecz jest zatrzymywany i wykorzystywany przez rośliny bezpośrednio tam, gdzie spadły jego krople. W ten sposób, nawet w skali jednego podwórka, polepszamy mikroklimat – obniżamy temperaturę i podnosimy wilgotność powietrza.
Zielony dach zwiększa powierzchnię biologicznie czynną –- wychwytuje zanieczyszczenia i obniża poziom hałasu. Z czasem staje się też miejscem zamieszkiwania owadów, a kwitnące rośliny przyciągają zapylacze i są miejscem ich żerowania.
Dziś przedstawiam nietypową rabatę miododajną zlokalizowaną na dachu wiaty garażowej. Jej powierzchnia to 52 m2, ponieważ wiata jest dwustanowiskowa z przybudówką na rowery.
Jak wykonać własny zielony dach na zaprojektowanym do tego celu zadaszeniu carportu? Warto zacząć od tego, że każdy dach, niezależnie od przyjętych rozwiązań, ma dwa stany wagowe. Jeden, gdy wszystkie warstwy są suche oraz drugi, gdy całe podłoże nasiąknięte jest wodą, a w okresie zimy również przykryte warstwą mokrego śniegu. Takie ekstremalne warunki obciążenia konstrukcji trzeba uwzględniać już na etapie projektowym.
W projektowaniu zielonych dachów niezwykle istotne jest dokładne zaplanowanie spadków, które powinny mieścić się w granicy 1–5%, by uniknąć dodatkowych rozwiązań technicznych zabezpieczających przed wypłukiwaniem podłoża dla roślin. Minimalna warstwa substratu dla roślin, drobnych bylin i rozchodników to 5 cm. Natomiast warstwa 10–12 cm, mimo że jest dużo cięższa, to daje większe możliwości sadzenia roślin i trwałości całego przedsięwzięcia. Warstwa drenażowa powinna mieścić się w zakresie 2–4 cm.
Aby nieco urozmaicić kompozycję, do wymienionych wcześniej niskich roślin dodano nieco wyższe trzy gatunki roślin miododajnych.
Pierwszy z nich, kontrastujący również kolorem kwitnienia, to kocimiętka. Jej niebieskie kwiaty zebrane w kłosowate kwiatostany wyraźnie odcinają się na tle bieli, różu i delikatnego fioletu kwitnienia poprzednich gatunków. Również lebiodka osiąga wyższą wysokość (30 cm) i ma pokrój bardziej wzniesiony niż kępiasty.
Kompozycję uzupełniają krwawnik i kostrzewa. Krwawnik jest rośliną świetnie przystosowującą się do warunków. W zależności od zasobności podłoża i wilgotności osiąga wysokość od 30 do 80 cm, zakwitając praktycznie w każdych warunkach. Na zielonym dachu prognozujemy, że dorośnie do dolnego zakresu swojej możliwej wysokości. Kostrzewa została dobrana jako ozdobnik rabaty. Jej delikatne cienkie niebieskie liście dodają całości kompozycji lekkości, szczególnie gdy kłosami trawy delikatnie porusza wiatr.
Poszczególne niższe gatunki skomponowano w nieregularne plamy nasadzeń po kilkanaście do dwudziestu paru sztuk. Wyższe zebrano w grypy po 5–7 sztuk. Kostrzewę natomiast rozmieszczono po dwie do pięciu sztuk pomiędzy kwitnącymi roślinami.
Wyraźną cechą kompozycji jest kontrast pomiędzy dość ciężką wizualnie, czarną konstrukcją dachu wiaty garażowej a „miękką”, wręcz dziką roślinnością nasadzeń. Tak skomponowana rabata miododajna nie należy może do najniższych, jeśli chodzi o typowe obsadzenie zielonego dachu, ale za to jest bardziej widoczna. W naszym konkretnym wypadku, ze względu na ukształtowanie terenu, może być ona podziwiana z pobliskiego domu mieszkalnego.
Dobór gatunkowy:
Uwaga: Rośliny rosnące w naszych ogrodach i na terenach zieleni to nierzadko gatunki obce. Rośliny takie mogą być w różnym stopniu inwazyjne. Przy obecnych zmianach klimatu (wzrost temperatur, zmiany warunków wodnych siedliska, brak mroźnych, śnieżnych zim) niektóre z nich mogą zacząć konkurować z roślinami rodzimymi, wypierając je, co jest niekorzystne dla bioróżnorodności. Obserwuj uważnie bliskie Ci zbiorowiska. Pod żadnym pozorem nie wyrzucaj resztek ogrodniczych (resztek po plewieniu, przyciętych pędów itp.) na tereny otwarte. Sprawdź, czy służby komunalne deponują organiczne resztki ogrodnicze w przeznaczonych do tego kompostowniach.
Zuzanna Szela

