Z artykułu dowiesz się m.in.:
- jakie są trudności w wykrywaniu zafałszowań miodu;
- dlaczego naukowcy mają wątpliwości odnośnie do metody DNA w badaniu autentyczności miodu;
- że nie ma jednej skutecznej metody wykrywania zafałszowań tego produktu.
Co nowego w badaniach jakości produktów pszczelich?
W dniach 26-29 marca br. uczestniczyłam w bardzo ważnych wydarzeniach, które odbyły się w Poreč w Chorwacji – VII Międzynarodowe Sympozjum Produktów Pszczelich i posiedzenie Międzynarodowej Komisji ds. Miodu (7th International Symposium on Bee Products & Annual Meeting of the International Honey Commission). W niniejszym artykule opowiem, o jakich problemach związanych z jakością produktów pszczelich dyskutowali naukowcy z całego świata.
Aktualne wyzwania IHC
Międzynarodowa Komisja ds. Miodu (IHC) powstała w 1990 r. i jest siecią naukową, do której każdy może się przyłączyć, jeśli prowadzi badania miodu lub innych produktów pszczelich. Pomimo że w nazwie organizacji jest tylko miód, to Komisja monitoruje także prace badawcze związane z jakością wosku, propolisu, obnóży pyłkowych, mleczka pszczelego oraz jadu.
Obecnie główne cele działań IHC to: opracowanie nowych, bardziej skutecznych metod analizy miodu oraz innych produktów pszczelich; informowanie członków grupy o aktualnych kwestiach dotyczących jakości i kontroli miodu oraz innych produktów pszczelich; opracowanie norm (standardów) dotyczących jakości innych niż miód produktów pszczelich; opracowanie kryteriów jakości dla specyficznych odmian miodu spadziowego. Warto podkreślić, że członkowie IHC jako reprezentanci swoich krajów aktualnie biorą też udział w pracach Platformy Miodowej, będącej wyodrębnioną przy Komisji Europejskiej grupą ekspertów, która została powołana w związku z nowelizacją dyrektywy Rady 2001/110/WE z dnia 20 grudnia 2001 r. odnoszącej się do miodu.
VII Międzynarodowe Sympozjum Produktów Pszczelich w Poreč
Sympozjum w Poreč zostało zorganizowane przez Międzynarodową Komisję ds. Miodu i ośrodki naukowe w Chorwacji, na czele z Uniwersytetem w Rijece, przy znaczącym udziale miejscowych pszczelarzy, jak również Europejskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy – EBA oraz władz lokalnych miasta Poreč i regionu Istria. Moją uwagę zwróciła niezwykła umiejętność promocji produktów lokalnych, w tym miodu i innych produktów pszczelich, którymi byliśmy nie tylko częstowani, ale także obdarowani, dzięki czemu mogliśmy utrwalić wspomnienia o „lokalnych smakach” po powrocie do domu. Produkty pszczele były nam serwowane niemalże przy każdej okazji. Dlaczego na to zwracam uwagę? Bo moim zdaniem u nas raczej rzadko się to zdarza. Nawet podczas konferencji pszczelarskich zamiast miodu mamy podawany cukier, co mnie osobiście zawsze bardzo dziwi i wręcz niepokoi, bo wydaje się, że nasi pszczelarze nie do końca potrafią wykorzystać okazje do promocji własnych produktów i może powinni wziąć przykład z kolegów z Chorwacji.
Referaty zaprezentowane w pozostałych czterech sesjach obejmowały problematykę dotyczącą innych obszarów: charakterystyki produktów pszczelich, badań naukowych potwierdzających ich korzystne właściwości, zrównoważonego rozwoju w produkcji produktów pszczelich oraz innych produktów pochodnych z produkcji pszczelarskiej, nowego podejścia analitycznego. W ramach tej tematyki omawiano m.in. zagadnienia związane z oceną jakości i bioaktywności propolisu, pyłku i mleczka pszczelego, a także możliwości zastosowań tych produktów. Oprócz sesji plenarnych były także posterowe, na których przedstawiono 28 doniesień w formie plakatowej.
Autentyczność miodu tematem przewodnim
Od jakiegoś czasu doniesienia na temat jakości miodu znajdującego się na europejskim rynku są bardzo niepokojące, więc należało się spodziewać, że ten problem będzie tematem przewodnim sympozjum. „Dlaczego europejskie granice są otwarte dla podrobionego miodu?”, to bardzo wymowny tytuł pierwszego z dwóch wykładów wprowadzających, który poprowadził emerytowany prof. Andreas Thrasyvoulou z Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach (Grecja). Oszustwa związane z jakością miodu, jak wielokrotnie podkreślał profesor, stanowią jedno z wyzwań, przed którymi stoi obecnie pszczelarstwo. Potwierdzenie jego autentyczności oraz ochrona konsumentów przed miodem zafałszowanym i produktami, które miodem nie są, to obecnie najważniejsze, wspólne cele naukowców i pszczelarzy w całej Europie. Pomimo regulacji prawnych na rynek europejski trafiają duże ilości miodu zafałszowanego i produkty miodopodobne sprzedawane jako produkty autentyczne. W trakcie prezentacji prof. Andreas Thrasyvoulou analizował sytuację na europejskim rynku miodu i mechanizmy umożliwiające fałszywym produktom przekraczanie granic UE, skupiając się na praktykach handlu trójstronnego, słabościach kontroli granicznych oraz ograniczeniach prawnych. Dane pochodzące ze skoordynowanego działania Komisji Europejskiej z 2023 r. „From the Hives” („Z ula”), wskazują, że mimo iż miód importowany przez większość państw członkowskich UE został sklasyfikowany jako niezgodny z normami lub „podejrzany”, ostatecznie i tak został wpuszczony na rynek europejski. Prelegent zwrócił uwagę, że główny problem dotyczy prawnego znaczenia pojęcia „podejrzany” miód. Ponadto metody analityczne umożliwiające wykrywanie wyrafinowanych przypadków fałszowania nie są jeszcze w pełni zwalidowane (sprawdzone), a w konsekwencji nie zostały zatwierdzone na szczeblu UE, a zatem nie można ich wykorzystać do prawnego wstrzymania dostaw miodu wątpliwej jakości. W rezultacie w latach 2021–2022 do UE trafiło ok. 80 000 ton sfałszowanego miodu. Co gorsza, na mocy rozporządzenia (UE) 2017/625, miód zafałszowany jest błędnie klasyfikowany jako produkt niskiego ryzyka, co skutkuje ograniczonymi kontrolami granicznymi. Brak laboratorium referencyjnego Unii Europejskiej ds. jakości miodu oraz ograniczone kompetencje tzw. Platformy miodowej, w opinii profesora, dodatkowo opóźniają opracowanie metod analitycznych umożliwiających wykrywanie fałszerstw i nieprawidłowości. Najważniejszy wniosek z wystąpienia niestety nie napawa optymizmem. Profesor Thrasyvoulou wyraźnie zaznaczył, że bez zmiany w klasyfikacji miodu zafałszowanego jako produktu o wysokim ryzyku i ustanowienia prawnie zatwierdzonych metod analitycznych, które byłyby stosowane w kontroli jakości, europejskie granice pozostaną nadal „podatne na oszustwa”, co będzie miało poważne konsekwencje dla konsumentów, pszczelarzy oraz integralności rynku miodu.
Odpowiedzią i częściowym rozwiązaniem problemów, na które zwrócił uwagę prof. Andreas Thrasyvoulou, był drugi wykład wprowadzający pt. „Nowe podejścia do zapewnienia identyfikowalności miodu – przykłady metod wykorzystujących markery chemiczne”, który wygłosił prof. Igor Jerkovič z Uniwersytetu w Splicie (Chorwacja). Profesor zaprezentował możliwości wykorzystania w badaniach jakości miodu dwóch wysokozaawansowanych technik analitycznych – GC-MS (chromatografia gazowa z detektorem mas) i UHPLC-DAD-QqTOF-MS (ultrawysokosprawna chromatografia cieczowa z detektorem z matrycą diodową oraz hybrydowym spektrometrem mas z kwadrupolem i analizatorem czasu przelotu). Celem prowadzonych przez profesora badań są poszukiwania związków charakterystycznych tzw. markerów chemicznych (m.in. analizom poddano flawonoidy), które pozwoliłyby rozróżnić odmiany miodu oraz identyfikować zafałszowania. Należy zauważyć, że pomysł nie jest zupełnie nowy, gdyż takie próby podejmowano już wielokrotnie, również w Polsce, jednak ze względu na zastosowanie zaawansowanych technik analitycznych badania prof. Jerkoviča wprowadzają pewne innowacje.
W kontekście zafałszowań miodu i możliwości ich wykrywania na szczególną uwagę zasługują również referaty, w których zaprezentowano wyniki badań uzyskane metodą DNA. Jak wiemy, metoda ta wzbudza od jakiegoś czasu duże zainteresowanie i daje nadzieję przede wszystkim pszczelarzom na skuteczną walkę z fałszerzami miodu. Jednakże środowisko naukowców – mówiąc kolokwialnie – studzi entuzjazm i prezentuje bardziej sceptyczne podejście. Toczą się dyskusje wśród badaczy produktów pszczelich na temat skuteczności tej metody w wykrywaniu zafałszowań miodu. W ośrodkach naukowych prowadzone są badania mające na celu sprawdzenie metody DNA, czego dowodem są m.in. doniesienia zaprezentowane w Poreč przez naukowców z różnych krajów (m.in. Włoch, Korei, Australii). Najważniejszy wniosek, który się nasuwa na podstawie zaprezentowanych wyników badań, to taki, że metoda, mimo że obiecująca, nadal wymaga sprawdzenia i na dzisiaj może być stosowana jako komplementarna (uzupełniająca) w odniesieniu do innych technik, wykorzystywanych w badaniach jakości miodu. Obecnie taką opinię na temat metody DNA wyraża większość naukowców, którzy badają produkty pszczele.
W swojej relacji chciałabym też wspomnieć o doniesieniu zaprezentowanym przez zespół badaczy z Turcji: „Wpływ obróbki i przechowywania (konfekcjonowania) na właściwości fizykochemiczne miodu”, który – podobnie jak w przypadku referatów dotyczących metody DNA – wywołał dość ożywioną dyskusję. Podczas prezentacji m.in. zaproponowano wprowadzenie do Dyrektywy wymagań odnoszących się do aktywności inwertazy. Jak wiadomo, inwertaza jest bardzo „wrażliwa” – jej aktywność gwałtownie spada w czasie przechowywania. Co więcej, w zależności od odmiany miodu, aktywność tego enzymu może znacznie się różnić. Opinię na ten temat wyraziła m.in. wiceprzewodnicząca IHC Teresa Sancho z Uniwersytetu w Burgos w Hiszpanii. Jej zdaniem ten parametr powinien być brany pod uwagę podczas nowelizacji dokumentów. Jednak, podobnie jak w przypadku badań DNA, obecnie dane są niewystarczające i należy podjąć badania mające na celu stworzenie bazy danych, która pozwoli na ustalenie „naturalnych limitów”, czyli zakresów dla naturalnej aktywności inwertazy w różnych odmianach miodu. Badaniami tymi powinny być objęte także miody o naturalnie niskiej enzymatyce (np. cytrusowy). Aktywność inwertazy, w opinii prof. Sancho, powinna być skorelowana z aktywnością enzymu α-amylazy (tzw. liczbą distazową), dla której mamy określone wymagania w Dyrektywie – nie mniej niż 8 Schade. Do propozycji wprowadzenia do Dyrektywy wymagań dla aktywności inwertazy powrócono także podczas dwugodzinnego panelu dyskusyjnego, który ze względu na tematykę i poziom dyskusji, był niewątpliwie jednym z głównych punktów programu Sympozjum.
„Czy oszustwa związane z miodem wynikają z ogólnych niedociągnięć systemu, czy też są wynikiem świadomej polityki?”, to tytuł dyskusji panelowej, w której wzięli udział: prof. Andreas Thrasyvoulou, dr Dario Lasić (z Instytutu Zdrowia Publicznego im. dr. Andrijego Štampary w Zagrzebiu w Chorwacji), prof. Miguel Vilas-Boas z Portugalii (wiceprzewodniczący IHC, przewodniczący Naukowej Komisji ds. Technologii i Jakości, działającej jako organ doradczy przy Apimondii), dr Nik Lupše (przewodniczący Komisji Naukowej ds. Bezpieczeństwa i Jakości Produktów Pszczelich EBA – Europejskie Stowarzyszenie Pszczelarzy) oraz prof. Dražen Lušić (z Wydziału Medycznego Uniwersytetu w Rijece w Chorwacji, przewodniczący Międzynarodowej Komisji ds. Miodu). W trakcie panelu w kwestii inwertazy zabrał głos, m.in. prof. Andreas Thrasyvoulou, który w zasadzie powtórzył wcześniejszą opinię prof. Teresy Sancho. Bardziej zdecydowanie wypowiedzieli się natomiast dr Dario Lasić i prof. Miguel Vilas-Boas, którzy wyraźnie podkreślili, że wprowadzenie wymagań dla inwertazy nie rozwiąże problemu zafałszowań, a wręcz może „pogrążyć” pszczelarzy indywidualnych. W ich ocenie, ze względu na to, że parametr ten jest bardzo niestabilny (aktywność enzymu drastycznie spada w krótkim czasie), może w konsekwencji doprowadzić do problemów pszczelarzy ze sprzedażą miodu, który po kilku miesiącach przechowywania będzie dyskwalifikowany, gdyż nie będzie spełniać wymagań określonych dla aktywności inwertazy. W dalszej części dyskutanci skupili uwagę przede wszystkim na problemie związanym z zafałszowaniami miodu. Zgodnie podkreślali, że oszustwa na rynku miodu wynikają głównie z niejednolitego stosowania zaawansowanych narzędzi analitycznych, niespójnego egzekwowania przepisów w poszczególnych krajach oraz niejednolitych regulacji prawnych, co w konsekwencji skutkuje wprowadzeniem na rynek produktów zafałszowanych. Profesor Dražen Lušić wyraźnie zaznaczył, że opracowanie nowych metod i standardów jest konieczne, ale to wymaga wielu lat badań, dlatego też wszyscy (pszczelarze i naukowcy) powinniśmy prowadzić „kampanie edukacyjne”, m.in. wśród dzieci i młodzieży. Wzrost świadomości konsumentów, którzy będą dokonywać świadomych wyborów, może być najskuteczniejszą bronią w walce z fałszerzami miodu.
Posiedzenie Międzynarodowej Komisji ds. Miodu (IHC) w Poreč
Bogaty program Sympozjum dopełniło spotkanie IHC, które także zdominował temat fałszowania miodu i trudności analitycznych związanych z potwierdzeniem jego autentyczności. Ponadto podjęto ważną decyzję o zgłoszeniu IHC do rejestru formalnie działających organizacji międzynarodowych, dzięki czemu Komisja będzie mogła reprezentować interesy pszczelarzy m.in. na forum Komisji Europejskiej.
Najważniejsze wnioski ze spotkania w Poreč
Nie ulega wątpliwości, że konsumenci miodu w całej Europie oczekują od naukowców zintegrowanych działań mających na celu opracowanie nowych metod i wymagań dotyczących jakości miodu, które pozwoliłyby na stworzenie skutecznego systemu kontroli jakości miodu trafiającego na rynek europejski i zapewniłyby bezpieczeństwo konsumentom. Jak wiemy, zafałszowania miodu oraz trudności związane z identyfikacją miodu importowanego, jak również produktów miodopodobnych, wprowadzanych na rynek europejski, to aktualnie najpoważniejsze zagrożenie dla pszczelarzy i konsumentów. Problemy te mają wymiar globalny i wyraźnie zdominowały zarówno sympozjum, jak i dyskusje w czasie posiedzenia Międzynarodowej Komisji ds. Miodu. Wiele zaprezentowanych doniesień dotyczyło możliwości różnych metod analitycznych (m.in. DNA, NMR), stosowanych w badaniach autentyczności miodu. Obszary te wpisują się w długoletnie działania IHC na rzecz harmonizacji metod badawczych. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że nie ma jednej skutecznej metody w wykrywaniu zafałszowań miodu. W czasie wydarzenia omówiono również kwestie oceny jakości i bioaktywności innych produktów (propolisu, pyłku, wosku i mleczka pszczelego), a także badania dotyczące ich potencjalnych zastosowań. Bez wątpienia sympozjum w Poreč wzmocniło współpracę międzynarodową, podkreślając potrzebę połączenia możliwości analitycznych z solidnymi regulacyjnymi prawnymi w celu zapewnienia integralności rynku miodu na świecie, a w szczególności w Europie.
Dr Ewa Waś
Laboratorium HoneyLab Teper & Waś w Puławach
e-mail:
Literatura
- Bogdanov S., Martin P., Lüllmann C.: “Harmonised methods of the European Honey Commission”, published in Apidologie, extra issue, 1-59, 1997.
- Persano Oddo L., Piro R.: “Main European unifloral honeys: descripive sheets”, 2004 Apidologie 2004, vol. 35, nr Suppl. 1, s. 38-81, https://doi.org/10.1051/apido:2004049
- Kusyk K., Olszak S., Szczęsna T.: „Jakość wosku pszczelego i węzy na rynku krajowym”., Materiały Konferencyjne - 63 Naukowa Konferencja Pszczelarska, Puławy 10-11 marca 2026, s. 65.
- Svečnjak L. Chesson L. A., Gallinac A., Maiad M., Martinello M., Mutinellic F., Muzf M. N., Nunes F. M., Francis F., Tippleb B. J., Wallner K., Waś E., Waters T. A.: „Standard methods for Apis mellifera beeswax research”, Journal of Apicultural Research 2019, https://doi.org/10.1080/00218839.2019.1571556
- Svečnjak L.: „Beeswax adulteration: situation on the international market, risk assessment and measures for establishing quality control”., Materiały Konferencyjne - 63 Naukowa Konferencja Pszczelarska, Puławy 10-11 marca 2026, s. 63-64.

