Z artykułu dowiesz się m.in.:
- jak rozwija się roczne dziecko;
- jaką rolę w historii pisma odegrał wosk;
- czym kierować się przy wyborze książki o pszczołach dla malucha;
Ludyczny potencjał pszczoły, cz. 4.
W poprzedniej części artykułu opisano rozwój rocznego Jasia oraz jego pierwsze kroki w poznawaniu świata pszczół i miodu. Autor szczegółowo scharakteryzował postępy sensoryczne i motoryczne chłopca, wskazując na rozwinięty zmysł wzroku, umiejętność reagowania na kierunek dźwięków oraz pierwsze próby wypowiadania prostych słów i potrzeb. Kluczowym elementem opowieści o Jasiu był moment jego pierwszych urodzin, który stał się bezpieczną okazją do wprowadzenia miodu do jego diety jako naturalnego zamiennika cukru. W tym kontekście w artykule omówiono właściwości miodu, zasady jego prawidłowego podawania dzieciom oraz fizyczny proces krystalizacji. Autor wyjaśnił również różnicę między naturalnym krupcem a patoką, ostrzegając przed kupowaniem idealnie płynnych miodów ze sklepowych półek, które mogły zostać przegrzane i pozbawione prozdrowotnych enzymów.
Wróćmy do Jasia, gdyż jego zafrasowani rodzice przerzucają się kolejnymi pomysłami na odpowiedni podarunek dla swojej pociechy. Chłopiec emocjonalnie silnie związany jest z mamą i tatą, gdyż z nimi spędza najwięcej czasu. Nie lubi zabaw z rówieśnikami, którzy nie podadzą mu rzuconej zabawki, nie reagują na wykrzyczane przez niego potrzeby, a uderzeni płaczą lub – co gorsza – potrafią oddać (prawdziwi egoiści). Dlatego Jaś wybiera bezpieczne, podporządkowane mu towarzystwo bliskich dorosłych. Aprobatę okazuje poprzez przytulanie, natomiast złość objawia się krzykiem, rzucaniem lub kopaniem. Potrafi już stabilnie siedzieć, a także wstać z pozycji siedzącej. Postawił już swoje pierwsze samodzielne kroki, jednakże najczęściej przemieszcza się wsparty o meble lub trzymając za rękę stabilnego opiekuna. Jaś kontroluje wzrokiem ruch swojego ciała, a w szczególności rąk, które zazwyczaj manipulują otaczającymi go zabawkami. Mama Jasia, obserwując jego poczynania oraz mając na uwadze swoje względem niego aspiracje, uznała, iż na tym etapie jego rozwoju najodpowiedniejszą zabawką dla syna będzie książka.
Wraz z rozwojem pisma następowała stopniowa ewolucja jego nośników. Ich wybór podyktowany był dostępnością poszczególnych materiałów oraz możliwościami ich uzyskania. Pierwsze malowidła, jak już wspominaliśmy, powstawały na ścianach skalnych, równolegle zaczęto wykorzystywać bardziej mobilne nośniki informacji, takie jak: kości, muszle, kamienie, drewno, a nawet nefryt. Rozwój manualny i technologiczny pozwolił na wykorzystywanie płytek glinianych, metalowych oraz z wosku. W Chinach pismo zapisywano pędzlem na jedwabnych wstęgach, natomiast w średniowiecznej Europie głównym nośnikiem dokumentów urzędowych były niegarbowane i okraszone wapnem skóry cieląt, owiec, kóz i osłów, czyli pergamin. Wcześniej starożytnym Egipcjanom dynamiczny rozwój pisma umożliwiło wynalezienie papirusu, czyli ubitych i sprasowanych, krzyżowo ułożonych pasów Cyperus papyrus (ciobora papirusowa), które po wysuszeniu i sklejeniu tworzyły zwój. Papier, jaki znamy dzisiaj, powstał w Państwie Środka w II w. p.n.e. Metoda jego pozyskiwania w swoich ogólnych założeniach do dziś nie uległa modyfikacji, polega ona na wyjęciu rozmoczonych włókien za pomocą sita, wyprasowaniu ich i wysuszeniu, dzięki czemu powstaje pojedynczy arkusz.
Należy jednak zaznaczyć, iż ze względu na swoje właściwości, dostępność oraz łatwość w wytworzeniu pierwszym wyborem starożytnych i średniowiecznych twórców tabliczek na pokrycie swoich produktów był wosk sojowy. Działo się tak, gdyż do jego pszczelego odpowiednika należało dodać alkoholu cetylowego, aby równomiernie zastygał i nie pękał, masła shea, by był bardziej plastyczny oraz moczyć go w wodzie lub eksponować na słońce, aby wybielał. Natomiast sam wosk pszczeli pozyskuje się z odsklepin i z plastrów pozostałych po odwirowaniu miodu. Następnie wosk jest podgrzewany w topiarce słonecznej (w sezonie letnim) lub parowej do co najmniej 60–65°C (w zależności od jego składu), a następnie stopniowo studzony w wodzie. W tym czasie wosk się klaruje – cięższe zanieczyszczenia grawitacyjnie osiadają na dno, a lżejsze wypływają na wierzch woskowego kręgu, dzięki czemu łatwo je usunąć (po zastygnięciu). Aby uzyskać wolny od zanieczyszczeń, jednobarwny woskowy krąg należy powyższe dwa procesy kilkukrotnie naprzemiennie zrealizować. Może to potrwać kilka dni, a nawet tygodni, ponieważ długi czas zastygania wosku pozytywnie wpływa na jego oczyszczanie.
Na szczęście pszczelarze z pasją mogą odnaleźć apiodpowiedź na dominację wyposażonych w małżowiny uszne i posiadających sierść (właściwości morfologiczne ssaków) bohaterów na stronie swojego czasopisma, gdzie podczas zgłębiania zasobów składających się z ogromnej liczby wartościowych publikacji, z pewnością natkną się również na propozycje dla najmłodszych. Wyróżnioną srebrnym medalem na Apimondii 2023 w Chile i jednocześnie wyróżniającą się estetyką pośród dziecięcych publikacji pozycją jest „Pszczółka nasza przyjaciółka”. Książka, oprócz doznań wizualnych, zapewnia czytelnikom, a także ich lektorom niezwykle cenne wartości edukacyjne. Jej fabuła oparta jest o pouczającą podróż małej pszczółki, podczas której dowiedzą się oni: w jaki sposób powstaje miód, gdzie mieszkają pszczoły oraz jak należy zachowywać się w ich obecności. Przy okazji walczy z niestety nieodosobnionym przekonaniem, iż jedyną drogą dla zachowania publicznego bezpieczeństwa w przypadku pojawienia się pszczoły na horyzoncie jest jej szybkie i skuteczne unicestwienie. Dla rodziców małego Jasia, będących oczywiście prenumeratorami czasopisma „Pasieka”, najważniejsze w publikacji o pszczelej przyjaciółce była kontynuacja i podtrzymanie jego apientuzjazmu, a także podniesienie na kolejny poziom narracji dotyczącej przedstawicielek Apis mellifera, opartej o przystępne, a zarazem merytoryczne źródło.
Zadzwonił dzwonek do drzwi, a więc pierwsi goście dotarli przed czasem. Ten mechaniczny dźwięk wybił rodziców Jasia z chwilowego letargu, w jaki wpadli, rozmyślając o swoim synu i dalszym rozwoju jego pszczelej fascynacji, a także o swoich odpowiednikach z przyszłości. Kim będą za 5, 10, 15 lat? Jak bardzo zmieni się ich życie? Sam Jaś niespecjalnie jeszcze świadomy pędu upływającego czasu, oparty o fotel zastanawia się, czy uda mu się przejść bez podtrzymywania 8 kroków dzielących go od zapakowanego w żółto-czarny papier, owiniętego wstążką płaskiego prostokątnego przedmiotu usytuowanego na komodzie. Natomiast goście stojący przed drzwiami i dzierżący upominek dla jubilata, dumni ze swojego kreatywnego pomysłu na prezent, nie mogą doczekać się zaskoczonych min rodziców Jasia, na widok apipublikacji „Pszczółka nasza przyjaciółka” (mogą być bardziej zdumieni, niż im się wydaje). Cdn.
Mateusz Dominik

