NEWS:

Pszczoła Buckfast – cud hodowlany czy zagrożenie dla lokalnych populacji? Paweł Chamera dzieli się swoimi doświadczeniami i analizuje kontrowersje wokół tej popularnej linii. Poznaj argumenty „za” i „przeciw” oraz dowiedz się, dlaczego jej hodowla wymaga rozwagi.
  • W wydaniu drukowanym strona: 26

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • jakie są doświadczenia autora z pszczołą Buckfast;
  • dlaczego Buckfast nie jest oficjalnie uznawany za rasę w polskim prawie;
  • dlaczego niekontrolowane krzyżowanie tej linii może prowadzić do problemów w kolejnych pokoleniach.
Duża liczba pszczół Buckfast pracuje na plastry miodu w ulu na tle zielonej trawy.
Pszczoły Buckfast. Fot. Paweł Chamera

Buckfast: błogosławieństwo dla jednych, problem dla innych

Pszczoła Buckfast (BF) powstała jako odpowiedź na poważne problemy, z którymi na początku XX w. zmagało się pszczelarstwo w Wielkiej Brytanii. W wyniku inwazji świdraczka pszczelego populacja rodzimej pszczoły czarnej (ang. Black Bee, tj. Apis mellifera mellifera) na Wyspach Brytyjskich została w dużym stopniu zdziesiątkowana. Straty w pasiekach były ogromne, a tradycyjnie utrzymywana pszczoła nie wykazywała odporności na pasożyta. W samym opactwie Buckfast 29 rodzin z 45 zginęło. Brat Adam zauważył, że rodziny, które przetrwały, były pochodzenia włoskiego i kraińskiego oraz ich mieszańcami [Buckfast Abbey 2026]. Spostrzeżenie to stało się punktem wyjścia do wieloletniej pracy hodowlanej. Celem było stworzenie pszczoły, która będzie dobrze przystosowana do trudnych warunków klimatycznych Wysp Brytyjskich, a jednocześnie będzie wykazywać większą odporność na choroby oraz dobrą produktywność. Efektem tych działań była pszczoła Buckfast – linia hodowlana powstała w wyniku wieloletnich krzyżowań i selekcji różnych ras pszczoły miodnej.

O skali sukcesu pracy Brata Adama najlepiej świadczy fakt, że pszczoła Buckfast rozpowszechniła się po całym świecie i do dziś jest chętnie wykorzystywana w hodowli [Petterson 2022]. Warto jednak zaznaczyć, że współczesne populacje pszczół określanych jako Buckfast często znacznie różnią się od pierwotnego materiału hodowlanego. Sam model pracy hodowlanej oparty na krzyżowaniu i starannej selekcji okazał się jednak niezwykle skuteczny.

W polskim prawie pszczoła miodna (Apis mellifera) została zaliczona do zwierząt gospodarskich. Zgodnie z ustawą o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich1 prowadzenie hodowli mieszańców w obrębie tego gatunku nie jest zabronione. Jednocześnie w wykazie ras dopuszczonych do hodowli w Polsce wskazano cztery rasy pszczoły miodnej, którymi są:

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

W jednej z moich pasiek, wokół której przez ostatnie trzy lata pojawiły się trzy nowe pasieki, nastąpił wzrost zachowań obronnych rodzin. W pierwszym roku po poddaniu matek nieunasiennionych na pasieczysku agresja pszczół była umiarkowana, nie przeszkadzała pobliskim mieszkańcom, a jedynie mi podczas prowadzenia przeglądów. W kolejnym roku niestety z uwagi na natłok obowiązków trzy rodziny wyroiły się i pszczoły wyhodowały własne matki. Mówimy więc o drugim pokoleniu, jakie wyszło od matki reprodukcyjnej. Niestety te trzy rodziny spowodowały poważne trudności w otoczeniu pasieki. Zacząłem otrzymywać telefony ze skargami dotyczącymi utrudnień, jakie generują moje pszczoły. Ataki następowały już 50 metrów od pasieki, a sad, w którym stały moje ule, stał się w dużej części niedostępny dla właścicieli, bo pszczoły reagowały agresywnie na każdy bodziec w ich pobliżu. Obsługa tych trzech uli nie niosła za sobą nic przyjemnego – po zdjęciu powałki ul w jedną chwilę stawał się pusty i większość pszczół była w powietrzu albo na mnie, wchodziły wszędzie, znajdowały każdą, nawet najmniejszą dziurkę. Zmuszony byłem zlikwidować matki, a rodziny wywiozłem w głęboki las z dala od ludzi. Mój przypadek nie jest odosobniony, bo podobnych uwag czy sugestii można znaleźć więcej, i to nie tylko w Polsce. Roger Petterson w jednym ze swoich wpisów zaznaczył, że mieszańce Buckfast w kolejnych pokoleniach są bardzo trudne w obsłudze [Petterson 2026]. Później pojawił się kolejny problem: młode unasiennione matki były ścinane zaraz po tym, jak złożyły kilka jajek. Barwa pszczół oraz matek w tych agresywnych rodzinach nie odpowiadała całkowicie pszczole kraińskiej – intensywny kolor pomarańczowy wskazywał na domieszkę pszczoły BF lub włoszki, choć – jak się dowiedziałem – pszczoły włoskiej w moim regionie nikt nie trzyma. Miałem świadomość możliwości agresji ze względu na kojarzenie się trutni BF czy włoskich z krainkami, bo niejednokrotnie słyszałem o tym podczas wykładów i na konferencjach pszczelarskich, jednak dopiero jak przeżyłem to na własnej skórze, uświadomiłem sobie konsekwencje tego zjawiska.

Są również badania, z których wyciągnięto wnioski, że trutnie Buckfasta w połączeniu z matkami pszczelimi kraińskimi nie wywołują zwiększonych zachowań obronnych u pszczół [Maul i in. 1999]. Badania były prowadzone w latach 1993–1997 w Niemczech, gdzie kontrola przepływ genów przebiega zgoła odmiennie niż w Polsce, choćby z uwagi na izolowane trutowiska. Trzeba pamiętać, że jeśli obce geny będą skutkowały wzrostem agresji, to miłość do pszczół szybko zniknie, a pszczelarz będzie miał problem, aby znaleźć dobre miejsce na postawienie pasieki z uwagi na niechęć otoczenia. Znam również przypadek pasieki zawodowej, która z czasem całkowicie zrezygnowała z pszczoły Buckfast jako trudnej w obsłudze i niestabilnej.

Nie tylko agresja jest tu problemem. Podczas jednego z wywiadów prof. Adam Tofilski wskazywał, że w Polsce są już obecne geny pszczół z Afryki. Zjawisko to wydaje się zrozumiałe, pszczoły BF linia Elgon oparta jest na pszczole afrykańskiej, którą możemy nabyć w Polsce. Zdaniem profesora moglibyśmy ograniczyć się do dwóch podgatunków jak AMM i AMC i je poddać selekcji. Za główny powód podaje stabilność podgatunku i lepsze przystosowania do klimatu u nas panującego [Tofilski 2023]. Profesor Adam Tofilski zwraca również uwagę, że podgatunki afrykańskie są bardziej wrażliwe na niedobory pokarmu, wykazują większą skłonność do rabunków oraz szybciej pojawiają się w nich trutówki w rodzinach osieroconych.

Pszczoły pracujące na plastry miodu w ulu, jedna z nich ma na grzbiecie zieloną oznakę (opalitkę) - to matka reprodukcyjna.
Matka reprodukcyjna. Fot. Paweł Chamera

O pszczołach afrykańskich w Polsce zaczęto mówić w kontekście lepszego radzenia sobie z warrozą. W drzewach krzyżowań Buckfasta można odnaleźć pszczoły afrykańskie, takie jak Apis mellifera manticola i Apis mellifera sahariensis. Z badań, jakie przeprowadzono w 2021 r., wynika, że w Europie Środkowo-Wschodniej 2% pszczół to pszczoły afrykańskie [Oleksa i in. 2021]. Haplotypy (zestaw cech DNA), jakie zidentyfikowano na naszym terenie, odnaleziono także w Afryce i w zafrykanizowanych pszczołach w Ameryce Południowej. Podgatunki pszczół afrykańskich są inwazyjne. To spowodowało wdrożenie środków zaradczych. W USA wprowadzono procedurę certyfikacji, która służy wyłapaniu matek zafrykanizowanych. Podobne procedury wprowadziła również Kanada, w przeciwieństwie do Unii Europejskiej. Na tę chwilę rozporządzenie UE nakazuje kontrolę stanu zdrowia matki pszczelej, a nie jej pochodzenie. Na stronie głównego inspektoratu weterynarii znajdziemy zasady przywożenia pszczół i trzmieli do UE, które zostały sporządzone na podstawie Rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2020/692 z dnia 30 stycznia 2020 r. Rozporządzenie skupia się na aspektach zdrowotnych, ale nie ma żadnego odniesienia do genetycznego pochodzenia pszczół [GIW, 2021]. W Europie jest nieco trudniej kontrolować przepływ genów afrykańskich z uwagi na fakt, że choćby na Półwyspie Iberyjskim doszło do naturalnego wymieszania się genów afrykańskich z europejskimi. Brak działań w tym zakresie może nieść za sobą pewne konsekwencje [Pinto i in. 2012]. Pszczoły afrykańskie są żywicielami pasożytów i patogenów, które nie występują na pszczole europejskiej, choćby odkryta w Ugandzie Nosema neumanni [Chemurot i in. 2017].

Pomimo że aspekt zdrowotny jest kontrolowany podczas importu matek pszczelich, może się zdarzyć, że nieopisane do tej pory wirusy wraz z pszczołą afrykańską przedostaną się do Europy. Kolejna kwestia to nastawienie pszczół afrykańskich, które są bardziej agresywne w obronie swojego gniazda, co może przełożyć się na duże problemy z akceptacją pszczelarstwa. Mieszanie pszczoły afrykańskiej i europejskiej może nasilać zachowania agresywne i obronne w porównaniu z czystymi liniami [Harpur i in., 2020]. Sam doświadczyłem agresji pszczół zmieszanych. Choć nie mam dowodu, że był to akurat wpływ genów z Afryki, to skala ich zachowań obronnych okazała się dla mnie dotychczas niespotykana. Zmieszanie się genów obcych z lokalnymi populacjami może również doprowadzić do utraty lokalnej adaptacji [Buswell i in. 2024]. Taka sytuacja może charakteryzować się pogorszeniem zimotrwałości, jak również wykorzystywania pożytków dostępnych w naszym regionie. Dalsze krzyżowanie się populacji może doprowadzić do wspomnianej już agresji, jednak może mieć również wpływ na rojliwość czy paradoksalnie spadek miodności. Szukając więc rozwiązań na zwiększenie miodności, możemy zafundować sobie za kilka lat jej spadek z uwagi na zmieszańcowanie naszych populacji i uwypuklenie niepożądanych cech. Skupiam się jedynie na pszczole miodnej, jednak wprowadzenie bardziej plennych i inwazyjnych pszczół może również wpłynąć na rodzimą szatę rośliną, a zmiana struktury zapylaczy może mieć wpływ na pogorszenie zapylania określonych gatunków roślin [Page i in. 2022]. Wizyty bardziej wyspecjalizowanych rodzimych pszczół dają lepsze jakościowo wyniki niż częste, lecz niskiej jakości wizyty pszczoły miodnej, która z czasem może utracić cechy przystosowawcze do środowiska, w jakim żyje.

Pszczoły pracujące na plastry miodu o sześciokątnych komórkach. Matka F1
Matka F1. Fot. Paweł Chamera

Należy również oddać sprawiedliwość faktom: w Polsce jako pszczołę obcą trzeba potraktować również pszczołę kaukaską i kraińską. Oczywiście pszczoła kraińska na małym obszarze naszego kraju występowała. Pszczoła kraińska linii Dobra jest rodzima, jednak jest to zaledwie jedna linia z kilkunastu, jakie można nabyć w Polsce. Linia Dobra boryka się ze swoimi problemami, takimi jak choćby utrzymanie czystości genetycznej. Jest ona zagrożona przez hybrydy takie jak pszczoła BF ze względu na zbyt mały obszar ochronny. W Polsce (tak jak w wielu krajach Europy) wygrała ekonomia, czyli popularna jest hodowla bardziej plennych, miodnych pszczół w połączeniu z większą łagodnością. W szybki sposób pszczelarze mogli otrzymać pszczołę, która spełniała ww. kryteria. Aby wyselekcjonować z Apis mellifera mellifera linie choć zbliżone do pszczoły kraińskiej, potrzebne by były lata, które i tak nie dawałyby gwarancji sukcesu.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Pszczoła Buckfast jest z jednej strony zagrożeniem dla lokalnych pszczół pod kątem genetycznym (jak również konkurencyjnym), a z drugiej strony może być szansą na lepsze wyniki ekonomiczne pasiek i odporniejsze rodziny. Wysoka miodność potwierdzona w badaniach, szybki rozwój wiosenny rodzin oraz zdolność adaptacji do nowych warunków środowiskowych, jak potwierdził to prof. Olszewski, sprawiają, że dla wielu pszczelarzy stanowi atrakcyjny materiał hodowlany. Doświadczenia, obserwacje dotyczące niestabilności cech w kolejnych pokoleniach oraz ryzyko niekontrolowanego przepływu genów pokazują, że bez odpowiednio prowadzonej selekcji może ona stać się źródłem poważnych problemów zarówno dla samych pszczelarzy, jak i dla rodzimej pszczoły miodnej.

Kolonia pszczół pracujących na plastrze miodu umieszczonym w drewnianej ramce.
Zmieszańcowana matka F2. Fot. Paweł Chamera
zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Należy jednak pamiętać o obowiązku ochrony rodzimych zasobów genetycznych oraz nie rezygnować z dalszej pracy nad doskonaleniem dostępnych linii użytkowych. Równowaga pomiędzy postępem hodowlanym a zachowaniem bioróżnorodności wydaje się dziś jednym z najważniejszych wyzwań polskiego pszczelarstwa. Nie powinniśmy zwlekać z rozpoczęciem dyskusji nad kierunkiem, w jakim powinna rozwijać się krajowa polityka hodowlana, zanim obecne zagrożenia staną się problemem trudnym do odwrócenia.

Paweł Chamera


Literatura:


1 - Ustawa o hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich z dnia 10 grudnia 2020 r. (Dz.U. z 2021 r. poz. 36) reguluje procedury wdrażania programów hodowlanych w Polsce, co stanowi podstawę prawną dla trzech obowiązujących w praktyce typów programów hodowli matek pszczelich (niewymienionych wprost w tekście ustawy): programu genetycznego doskonalenia pszczół, programu zachowania zasobów genetycznych oraz programu krzyżowania pszczół. Aktualny wykaz pasiek, w których prowadzone są poszczególne programy hodowlane znajduje się na stronie internetowej Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt – przyp. red.

2 - W świetle polskiego prawa (wspomnianej Ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich), Buckfast jest traktowany jako syntetyczna linia, a nie utrwalona rasa. Przepisy wymagają, aby zwierzę wpisane do ksiąg spełniało kryteria czystości rasowej i stabilności cech w kolejnych pokoleniach. Ponieważ Buckfast z założenia opiera się na ciągłym uszlachetnianiu i „dolewaniu nowej krwi” (a raczej hemolimfy) różnych ras z całego świata (aby utrzymać efekt heterozji), nie wpisuje się w ramy sztywnych, państwowych rejestrów (trudno ustalić dla niego wzorzec). Współcześni hodowcy pszczoły Buckfasta zrzeszeni są w strukturach międzynarodowych (np. w Europejskim Stowarzyszeniu Hodowców Pszczół Buckfast), a rodowody konkretnych matek i ich partii ojcowskich są precyzyjnie archiwizowane i publikowane w ogólnodostępnych, cyfrowych bazach danych. W Polsce problem pojawia się w momencie zakupu matki nieunasiennionej (kiedy zostanie unasienniona naturalnie… przestaje być Buckfastem). Kontrolę nad tą linią można utrzymać poprzez sztuczne unasiennianie (lub skorzystanie z dobrze izolowanych trutowisk), jednak wg polskiego prawa do rozrodu można wykorzystywać trutnie, które pochodzą od matek wpisanych do ksiąg hodowlanych lub rejestrów, lub od ich córek (a – jak już wspomniano – takich ksiąg nie ma dla pszczoły Buckfast). Kwestie te bardzo dobrze wyjaśnił Przemysław Szeliga w wywiadzie dla Radio Warroza: https://radio.warroza.pl/rw2/12/. Warto też dodać, że niedawno powstało Polskie Stowarzyszenie Hodowców Pszczół Buckfast, które dąży do tego, aby Buckfast zyskał status równoprawnej linii w oficjalnym systemie hodowlanym – przyp. red.


 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"


e-Prenumerata czasopisma Pasieka

Prenumerata „Pasieki” Czasopismo „Pasieka” to pismo dla pszczelarzy z pasją. Wydawane jako dwumiesięcznik w ciągu roku ukazuje się 6 numerów. Zamawów prenumeratę roczną - obejmuje...

Czym jest e-Prenumerata? e-Prenumerata to pełny dostęp do książek i numerów czasopisma „Pasieka” w aplikacji mobilnej oraz w serwisie w www.pasieka24.pl Wszystkie numery czasopisma „Pasieka” oraz książek w „Biblioteczce...

Ostatnio dodane

Wielki Dzień Pszczół: premiera Bee Wild Collection – artystyczno-edukacyjnej...

z Polski

Wielińska Agnieszka, 07-08-2026

Słowo od Redakcji i Rady Programowej Czasopisma „Pasieka” Szanowne Czytelniczki...

Pasieka 5/2026

Wydawnictwo Pasieka, 07-08-2026

Z artykułu dowiesz się: Jakie anatomiczne cechy pozwalają matce pszczelej...

Pasieka 5/2026

Kania Artur, 07-08-2026

Z artykułu dowiesz się: dlaczego rekordowo silne rodziny jesienią mogą...

Pasieka 5/2026

Szyszko Piotr, 07-08-2026

Z artykułu dowiesz się m.in.: jakie są doświadczenia autora z...

Pasieka 5/2026

Chamera Paweł, 07-08-2026

Z artykułu dowiesz się: jak mądrze i bez strat czasu...

Pasieka 5/2026

Piątek Michał, 07-08-2026

Ogłoszenia drobne (wrzesień-październik 2026) Produkty pszczele Sprzedam naturalną pierzgę, pyłek kwiatowy...

Pasieka 5/2026

Wydawnictwo Pasieka, 07-08-2026

Z artykułu dowiesz się m.in.: jakie obszary kontroli urzędowych reguluje...

Pasieka 5/2026

Wasilewski Radek Rafał , 07-08-2026

Z artykułu dowiesz się: jakie są największe mity na temat...

Pasieka 5/2026

Błaszczyk Mateusz, 07-08-2026